Niemieckie wsparcie dla Izraela wynikało z odpowiedzialności za Holocaust. Dziś pamięć historyczna już nie wystarczy

Za potęgą współczesnego Izraela nie stoją tylko Stany Zjednoczone. Nie mniej ważnym sojusznikiem przez ostatnie dekady były również Niemcy. Dziś Berlin ostrożnie, ale coraz wyraźniej rezygnuje z roli patrona państwa żydowskiego.

Niemcy popierają istnienie i bezpieczeństwo Izraela. Jest to część niezmiennego charakteru stosunków niemiecko-izraelskich. Zdaniem kanclerza Merza jest to wyraz trwałej odpowiedzialności historycznej. To dotyczy dzisiaj, to dotyczy jutra i to obowiązuje na zawsze”. Takie zdanie, opisujące jedno z wydarzeń dyplomatycznych, znajdziemy jeszcze na stronie internetowej Urzędu Kanclerskiego Republiki Federalnej Niemiec. Samo uznanie prawa Państwa Izrael do istnienia to oczywiście pewne minimum, ale słowa o „trwałej odpowiedzialności historycznej” to już bardzo specyficzna dla niemieckiej polityki deklaracja. I faktem jest, że Izrael i Niemcy przez kilkadziesiąt lat łączyło coś więcej niż zwykłe partnerstwo. Poczucie odpowiedzialności za Holocaust sprawiało, że w Niemczech kolejne rządy robiły wszystko, by zbudować i utrzymać dobre relacje z państwem żydowskim. Ba, przez lata Niemcy dostarczały Izraelowi broń i wspierały jego rozwój gospodarczy. I było to zrozumiałe zarówno od strony psychologicznej, jak i strategicznej. Niemcom, jako narodowi, który musiał zmierzyć się z odpowiedzialnością za stworzenie i realizację ludobójstwa, czyli programowego wymordowania kilku milionów Żydów, dotąd zwyczajnie „nie wypadało” ignorować potrzeb państwa żydowskiego. A gdy polityka ostatnich rządów izraelskich, zwłaszcza pod wodzą radykałów skupionych wokół premiera Netanjahu, budziła sprzeciw w większości krajów zachodnich, Niemcom „nie wypadało” krytykować Izraela. Dziś jesteśmy świadkami erozji tego modelu relacji. Coraz wyraźniej widać, że opadają wszelkie blokady mentalne, jakie w niemieckich elitach politycznych były przez lata pewnym niepisanym prawem. To sprawia, że Izrael – na własne życzenie – powoli traci największego w Europie sojusznika.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »

Jacek Dziedzina Jacek Dziedzina W „Gościu” od 2006 roku. Z wykształcenia socjolog. Twórca i redaktor naczelny magazynu popularnonaukowego „Historia Kościoła”. Kierownik Działu „Świat” w GN. Wcześniej odpowiedzialny m.in. za rozwój portalu gosc.pl. Autor kilku tysięcy artykułów, w tym reportaży z całego świata, wywiadów i analiz. Specjalizuje się w tematyce międzynarodowej i sprawach związanych z nową ewangelizacją i życiem Kościoła. Członek Zarządu Alpha Polska. Laureat nagrody Grand Press 2011 w kategorii „Publicystyka”. Wydawca, producent i autor książek.