Dzięki dominikankom z Broniszewic, które prowadzą Dom Chłopaków, czyli DPS dla chłopców i mężczyzn, a które nagłośniły problem, wykorzystując (i słusznie) rozpoznawalność, dowiedzieliśmy się szerzej o planowanej przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej reformie systemu pomocy społecznej w Polsce. Zapowiadana na 2026 rok ma być największą taką zmianą od ponad 20 lat. Założenia? Odejście od opieki instytucjonalnej na rzecz wsparcia środowiskowego oraz zwiększeniu dostępności usług społecznych. Kluczowa idea jest prosta: domy pomocy społecznej (DPS) mają według ministerstwa nie być już podstawową formą pomocy, a stać się rozwiązaniem ostatecznym. Brzmi pięknie, bo każdy człowiek, a szczególnie chory i najsłabszy, zasługuje na własny dom. Dlaczego jednak kontrowersje wywołały zapisy o najmłodszych?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








