Na obrazach Adolfa Liebschera „Czesi nad Bałtykiem” i Hugo Schüllingera „Czesi nad Morzem Bałtyckim” widzimy grupę zbrojnych. Część wjeżdża konno do morza. Inni zsiadają z koni, by bezpośrednio zetknąć się z falami. Pozostali patrzą niepewnie, obawiając się, co może ich spotkać, gdy wejdą do wody. Jeśli uruchomimy naszą wyobraźnię i wesprzemy się słowami kronikarza, możemy przyjąć, że ostatecznie większość przełamała swój strach. „Wszystko wojsko, tak konne jako i piesze, rzuciwszy się w bród morski jak tylko mogło najgłębiej, po falach wyprawiało sobie gonitwy; harcowali jedni z drugimi, i przez długi czas bawili się taką igraszką”. Jak doszło do „husyckich wczasów nad Bałtykiem” Anno Domini 1433?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








