Według informacji przekazanych mediom przez przedstawiciela Białego Domu, J.D. Vance będzie przewodził delegacji USA w negocjacjach z Iranem. Towarzyszyć mu mają specjalny wysłannik Steve Witkoff oraz Jared Kushner.
Decyzja ta oznacza zmianę wcześniejszego stanowiska administracji. Jeszcze niedawno Donald Trump mówił, że Vance nie poleci do Islamabadu, tłumacząc to względami bezpieczeństwa i brakiem czasu na odpowiednie przygotowanie ochrony.
Jak jednak przekazał – cytowany przez CNN – przedstawiciel Białego Domu, „sytuacja się zmieniła”.
Nie jest jasne, kiedy dokładnie rozpocznie się kolejna runda rozmów. Według zapowiedzi Trumpa mogłoby to nastąpić w poniedziałek wieczorem, choć – jak informuje New York Post – możliwy jest również termin wtorkowy.
Poprzednia runda negocjacji, w której uczestniczył Vance, zakończyła się bez porozumienia. Jak podaje CNN, prezydent USA w ostatnich dniach interesował się ocenami działań swojego zastępcy, co ma znaczenie również w kontekście spekulacji dotyczących jego politycznej przyszłości.
Donald Trump nie wykluczył przy tym własnego udziału w rozmowach w późniejszym terminie, zwłaszcza gdyby doszło do finalizacji porozumienia.
Niepewność dotyczy także stanowiska samego Iranu, który dotąd nie potwierdził udziału w negocjacjach. Toczą się one w kontekście konfliktu trwającego od końca lutego oraz obowiązującego obecnie rozejmu, który ma wygasnąć w najbliższych dniach.
Jak podaje PAP, Iran nie podjął jeszcze ostatecznej decyzji o wysłaniu swojej delegacji do Pakistanu, wskazując na trwającą amerykańską blokadę portów jako jeden z powodów wstrzymania się z deklaracją udziału. Tymczasem – według informacji CNN, powołującej się na źródła zbliżone do negocjacji – irańska delegacja mogłaby przybyć do Islamabadu we wtorek.
W jej skład mieliby wejść minister spraw zagranicznych Abbas Aragczi oraz przewodniczący parlamentu Mohammad Bagher Ghalibaf. Według tych doniesień Teheran liczy na symboliczne przedłużenie zawieszenia broni, a w przypadku postępów w rozmowach możliwa byłaby wizyta prezydenta Masud Pezeszkian w Pakistanie i podpisanie tzw. „deklaracji islamabadzkiej”.
Informacje te nie zostały jednak oficjalnie potwierdzone.
W ostatnich dniach Donald Trump sugerował, że porozumienie kończące konflikt może być bliskie. Jednocześnie strona irańska podkreśla, że między stronami wciąż istnieją poważne różnice.
Jak poinformowała irańska agencja Tasnim, w niedzielę doszło do rozmowy telefonicznej między Abbasem Aragczim a ministrem spraw zagranicznych Pakistanu Mohammad Iszak Dar. Planowana jest także rozmowa prezydenta Iranu z premierem Pakistanu Shehbaz Sharif.
Pakistan od kilku tygodni pełni rolę mediatora między Teheranem a Waszyngtonem, a Islamabad był gospodarzem pierwszej rundy rozmów w ubiegły weekend.








