Liban: Śmierć tuż przed wejściem w życie rozejmu

Ratownicy nadal przeszukują gruzy w poszukiwaniu "piętnaściorga zaginionych".

Co najmniej 13 osób zginęło w wyniku czwartkowych izraelskich nalotów na libańskie miasto Tyr; do tych ataków doszło na kilka minut przed wejściem w życie zawieszenia broni - powiadomiła w piątek agencja AFP, powołując się na informacje otrzymane od przedstawiciela lokalnych władz z południa Libanu.

Według źródła AFP 35 innych osób miało zostać rannych. Ratownicy nadal przeszukują gruzy w poszukiwaniu "piętnaściorga zaginionych". Do ostrzału doszło na kilka minut przed wejściem w życie zawieszenia broni (w czwartek o godz. 23 czasu polskiego). Ataki były wymierzone w sześć budynków mieszkalnych, które zostały zniszczone - przekazał korespondent AFP.

2 marca Hezbollah zaatakował północny Izrael, włączając się do wojny Izraela i USA z Iranem. W odpowiedzi Izrael rozpoczął intensywne naloty na cele tej grupy w całym Libanie i przystąpił do operacji lądowej na południu kraju.

Ofensywa, której celem - jak zapewnia rząd Benjamina Netanjahu - jest zniszczenie Hezbollahu, pochłonęła, według libańskich źródeł, ponad 2 tys. ofiar śmiertelnych i zmusiła około 1,2 mln osób do opuszczenia domów.

Prezydent USA Donald Trump ogłosił w czwartek, że od północy czasu lokalnego (godz. 23 w Polsce) w Libanie będzie obowiązywało 10-dniowe zawieszenie broni. Trump uzgodnił to porozumienie z prezydentem Libanu Josephem Aounem i premierem Izraela Benjaminem Netanjahu.

Zamieszkany przez około 6 mln osób Liban jest państwem od lat pogrążonym w głębokim kryzysie gospodarczym i politycznym. Sytuację pogorszyła poprzednia wojna Izraela z Hezbollahem w 2024 r. Rząd w Bejrucie zapowiedział rozbrojenie tej grupy, a po wybuchu nowych walk z Izraelem formalnie zakazał jej prowadzenia działań zbrojnych. Hezbollah odmawia jednak złożenia broni.

« 1 »