Marek Jurek w rozmowie z „Gościem Niedzielnym”: Polska to więcej niż ulubiona partia

O kryzysie prawdy, chaosie i propagandzie, a także o kondycji polityki i etycznych fundamentach życia publicznego mówi Marek Jurek.

Jerzy Kopański: Czy w ostatnich latach zaciera się granica między informacją a publicystyką? 

Marek Jurek: Raczej między propagandą a informacją.

Chodzi mi o wytwarzający się zamęt. W świecie nowych mediów informacja miesza się z komentarzem, komentarz z publicystyką. Przyszłość zaserwuje nam kryzys prawdy i chaos? Czy osłabia to wspólnotę albo w jej miejsce nie tworzy nowych alternatywnych?

Osłabia, ale generalnie wspólnota narodowa w systemie liberalnym jest słaba. Sytuacja, o której mówimy, to skutek, nie przyczyna. Bo abstrahująca od prawdy, od sprawiedliwości, na koniec od dobra wspólnego – pozorna bezstronność generuje relatywizm, który trudno uznać za obiektywizm. A ten pozorny „obiektywizm” przez lata powtarzał za Piłatem: „Cóż to jest prawda?”. I to legalizuje również podobne podejście, szczególnie gdy jest uzasadnioną (ale w praktyce symetryczną) reakcją na ten relatywizm. Ale to oczywiście nie jest droga do budowania poważnej opinii publicznej, bez której wolne państwo nie jest w stanie dobrze funkcjonować. Dobra publicystyka i uczciwa informacja poważnie traktują zarówno prawdę formalną (realnie obowiązujące zasady moralne i społeczne), jak i materialną (po prostu fakty). Bez tej pierwszej nie sposób zrozumieć rzeczywistości i wyróżnić faktów istotnych, ale pomijanie faktów trudnych prowadzi do świadomego zaślepienia. Dam przykład – wskaźniki demograficzne, które są po prostu statystycznym odbiciem dramatycznego kryzysu rodziny, największego zagrożenia dla przetrwania Polski, są z pewnością ważniejszym faktem, wymagającym dociekliwych dziennikarskich pytań i poważnych komentarzy, niż partyjna propaganda. Dziennikarz powinien kierować się prawdą właśnie, a nie nastrojami odbiorców, z których jedni chcą mieć dzieci, a inni nie. To przecież nie są równoważne „opinie”. A dobra publicystyka to podstawa dobrej polityki.

To nie jest teza na wyrost? Polscy politycy wydają się coraz odporniejsi na tzw. opinię publiczną…

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »

Jerzy Kopański