Jak podaje PAP, Leon XIV rozmawiał z dziennikarzami na pokładzie samolotu lecącego do Algierii, gdzie rozpoczyna swoją podróż apostolską. – Nie obawiam się administracji Trumpa – oświadczył. Jednocześnie zaznaczył, że jego rolą nie jest prowadzenie sporów politycznych, lecz przypominanie o przesłaniu Ewangelii.
Papież podkreślił, że będzie nadal zdecydowanie wypowiadał się przeciwko wojnie i przemocy, wskazując na potrzebę budowania pokoju w świecie naznaczonym konfliktami. Zaznaczył też, że nie zamierza podejmować polemiki z amerykańskim prezydentem.
Słowa te padły po ostrej krytyce, jaką Donald Trump skierował pod adresem papieża w niedzielę. Jak przypomina PAP, prezydent USA zarzucił Leonowi XIV m.in. słabość w kwestiach bezpieczeństwa oraz błędne podejście do polityki zagranicznej. Skrytykował także jego stanowisko w sprawach międzynarodowych, w tym dotyczących Iranu i Wenezueli.
W swoich wypowiedziach papież konsekwentnie akcentuje jednak, że jego zadaniem jest budowanie mostów i przypominanie o godności każdego człowieka, niezależnie od napięć politycznych czy różnic między państwami.








