Trener zasłabł w piątek rano podczas treningu biegowego. Został przewieziony do Wojskowego Szpitala Klinicznego we Wrocławiu, gdzie – mimo podjętych działań – zmarł. Informację o jego śmierci potwierdził również Polski Związek Piłki Nożnej.
Kariera piłkarska i trenerska
Jacek Magiera był jedną z ważnych postaci polskiego futbolu ostatnich lat – zarówno jako piłkarz, jak i trener. Karierę zaczynał w Rakowie Częstochowa, a w Ekstraklasie zadebiutował w 1995 roku. Występował także w barwach Legia Warszawa, Widzew Łódź i Cracovia. Był również reprezentantem młodzieżowym Polski – z kadrą U-16 zdobył mistrzostwo Europy w 1993 roku.
czytaj dalej poniżej:
Polski Związek Piłki Nożnej z głębokim smutkiem i ogromnym żalem przyjął informację o śmierci Jacka Magiery, drugiego trenera reprezentacji Polski. Rodzinie, Przyjaciołom oraz Bliskim Jacka Magiery PZPN składa wyrazy najszczerszego współczucia. Prosimy jednocześnie o uszanowanie… pic.twitter.com/w0HXML4PT1
— PZPN (@pzpn_pl) April 10, 2026
Po zakończeniu kariery szybko przeszedł na ławkę trenerską. Pracował jako asystent w reprezentacji młodzieżowej oraz w Legii Warszawa, by w 2016 roku objąć stołeczny klub jako pierwszy trener. Później prowadził reprezentacje młodzieżowe Polski, a także Śląsk Wrocław, z którym sięgnął po wicemistrzostwo kraju.
W 2025 roku dołączył do sztabu reprezentacji Polski jako asystent selekcjonera Jana Urbana.
„Wiara to fundament” – Magiera o Bogu, sporcie i życiu
W rozmowach z „Gościem Niedzielnym” Jacek Magiera wielokrotnie podkreślał, jak ważną rolę w jego życiu odgrywa wiara – zarówno w wymiarze osobistym, jak i zawodowym.
W wywiadzie z 2024 roku mówił wprost:
Dla mnie wiara to fundament, na którym buduję wszystko. Buduję przede wszystkim rodzinę, drużynę i indywidualnie zawodnika.
Podkreślał, że nie narzuca jej innym, ale traktuje jako punkt odniesienia:
Ja z piłkarzami na ten temat też rozmawiam. Natomiast nie robię tego w sposób nachalny (…) tylko nakierowujący.
Zaznaczał jednocześnie, że jego życie i kariera są – w jego przekonaniu – prowadzone przez Boga:
Ja wiem, że bez Boga nie byłoby mnie, nie byłoby tego, co robię. (…) Kompletnie i całkowicie zaufałem, że Boża droga to moja droga.
Magiera łączył wiarę z odpowiedzialnością i pracą:
Musisz zaufać, ale też musisz działać. Nie może być tak, że ja zaufam Bogu i nic nie zrobię.
Świadectwo życia
Po sukcesach sportowych nie ukrywał swojej wdzięczności:
Po wicemistrzostwie Polski ze Śląskiem Wrocław pojechałem od razu na Jasną Górę, by podziękować Maryi. Następne kroki były do Međugorje.
Już wcześniej, w rozmowie z 2017 roku, mówił o swojej codziennej religijności:
Jestem katolikiem (…) Do kościoła chodzę nie tylko od święta. Szukam u Boga spokoju duchowego, inspiracji.
Podkreślał też znaczenie miejsca, z którego pochodzi:
Przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze podjąłem wszystkie najważniejsze decyzje życiowe.
Wiara w świecie piłki
Magiera był przekonany, że religijność w sporcie ma swoje miejsce:
Wielu zawodników przed wyjściem z szatni na mecz klęka i modli się (…) Nigdy tego nie zabraniałem i nie mam zamiaru.
Zwracał jednak uwagę na wolność i szacunek:
Piłkarze pochodzą z różnych krajów, wyznają różne religie (…) Nikomu niczego nie narzucam, zawodnik ma możliwość wyboru.
Śmierć Jacka Magiery to ogromna strata dla polskiego futbolu, ale także odejście człowieka, który nie bał się mówić o wierze w świecie sportu – i konsekwentnie według niej żył.
Przeczytaj nasze wywiady:








