CNN: Poważne pytania o system kontroli władzy w USA

CNN o ostatnich groźbach prezydenta Trumpa.

Mimo że prezydent USA Donald Trump nie dokonał zniszczenia całej irańskiej cywilizacji, wysuwanie takich gróźb przez przywódcę najpotężniejszego państwa świata rodzi poważne pytania konstytucyjne o amerykański system kontroli władzy - oceniła w środę CNN.

Według tej stacji mrożącą krew w żyłach groźbą, że "cała cywilizacja zginie dziś w nocy i nigdy się nie odrodzi", Trump przekroczył granicę, do której żaden amerykański prezydent wcześniej nie odważył ani nie chciał się zbliżyć - i niewiele zmienia tutaj zastrzeżenie, że Trump dodał, iż "nie chce, żeby tak się stało, ale prawdopodobnie tak będzie".

"Komentarz ten, który początkowo wydał się trudny do uwierzenia, podniósł najbardziej jak dotychczas palące kwestie dotyczące temperamentu i (zdolności) osądu 79-letniego Trumpa" - podkreśliła CNN. Jak dodała, nawet jeśli wpis ten tylko odzwierciedlał jego frustrację związaną z wojną, to "słowa prezydentów mają znaczenie", a "samo spekulowanie publiczne na temat masowego zabijania cywilów jest niebezpieczne i niewłaściwe". CNN zaznaczyła, że groźba ta wywołała zarówno w otoczeniu Trumpa, jak i w całym kraju pytania o to, czy jest to akceptowalne zachowanie ze strony przywódcy najpotężniejszego supermocarstwa.

"Pomimo decyzji o niedążeniu do eskalacji, jego słowa sugerowały, że prezydent przekroczył granice moralne i behawioralne, do których jego współcześni poprzednicy nigdy się nie zbliżyli. Odzwierciedlają one, jak Stany Zjednoczone, od dziesięcioleci uważane za filar stabilności, są obecnie - uosabiane przez swojego prezydenta - najbardziej niestabilną siłą na świecie" - oceniła CNN.

Stacja zwróciła uwagę, że skutkiem tego dnia jest też podniesienie poważnych kwestii konstytucyjnych, które najlepiej ilustrują słowa rzeczniczki Białego Domu, że "tylko prezydent wie, co zrobi".

"Nie tak powinien funkcjonować amerykański system kontroli i równowagi oraz podziału władzy. Przez godziny istniało uzasadnione przekonanie, że prezydent, który uważa się za posiadającego nieograniczoną władzę, był o krok od zabicia milionów zagranicznych cywilów w wojnie, na którą nie uzyskał zgody Kongresu; wojnie, której uzasadnienie było niejasne i pełne sprzeczności; oraz w której nie ma żadnej widocznej strategii wyjścia" - przyznała CNN.

Stacja dodała, że ten traumatyczny dzień unaocznił niebezpieczeństwa związane z nieobliczalnym stylem przywództwa, a w przyszłości działania Trumpa wobec Iranu mogą być postrzegane jako przestroga przed tym, co się dzieje, gdy prezydent mianuje uległy gabinet, natomiast zdominowany przez jedną partię Kongres zrzeka się swoich obowiązków sprawowania nadzoru.

Prezydent USA ogłosił w nocy z wtorku na środę, że zgodził się na pakistańską propozycję dwutygodniowego zawieszenia broni pod warunkiem, że Iran zgodzi się na natychmiastowe otwarcie cieśniny Ormuz. Dodał, że rozejm będzie "obustronny". Według mediów amerykańsko-irańskie rozmowy w sprawie zakończenia wojny rozpoczną się w piątek w stolicy Pakistanu, Islamabadzie. 

« 1 »