Gdzie jest baranek? Ostatnia wieczerza nie kończy się w Wieczerniku

Dlaczego podczas uczty paschalnej w Wieczerniku na stole nie było baranka ofiarnego? Bo to, co zaczęło się w Wieczerniku, kończy się na Golgocie. A właściwie trwa dalej. To pascha Baranka Bożego, który gładzi grzechy świata.

W Wielki Czwartek podczas Mszy Wieczerzy Pańskiej słyszymy w pierwszym czytaniu opis uczty paschalnej zapisany w 12. rozdziale Księgi Wyjścia. Ten tekst opowiada o pierwszej nocy paschalnej, która poprzedziła wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej. Jest to zarazem zbiór przepisów regulujących obchody corocznej Paschy. Księga Wyjścia ustanawia rytuał ofiary, która odtąd miała być sprawowana przez naród żydowski, aby na zawsze pamiętał o tym, co uczynił dla nich Bóg. Biblijna liturgia paschalna jest ważna dla nas, chrześcijan, ponieważ stanowi ona podłoże i klucz do zrozumienia tego, co uczynił Jezus podczas ostatniej wieczerzy. Pamiętajmy, że od pierwszej Paschy w Egipcie do paschy Jezusa minęło 15 wieków. W tym czasie żydowska liturgia ewoluowała. Pewne elementy zanikały, inne zostały rozbudowane przez kolejne pokolenia. Tym niemniej w centrum uczty paschalnej pozostawały przez cały czas złożenie ofiary z baranka i spożywanie jego upieczonego mięsa. Jeśli przeniesiemy się do Wieczernika i przeczytamy nowotestamentalne opisy ostatniej wieczerzy, uderzy nas jeden istotny szczegół – nie ma baranka. Dlaczego? Gdzie jest baranek? To nie jest mało istotny szczegół. To jest sedno sprawy.

Pascha Izraelitów

Wróćmy do czytania z Księgi Wyjścia. Mojżesz nakazuje najpierw wybór baranka na ofiarę. Ma to być „baranek bez skazy, samiec, jednoroczny”. Kolejny krok – ojciec rodziny ma złożyć go w ofierze. Ważne było to, aby tak zadać mu śmierć, by nie połamać jego kości. „Kości jego łamać nie będziecie” (Wj 12,46). Ofiarowanie baranka było czynnością kapłańską. Z biegiem dziejów kapłaństwo w Starym Testamencie zostało związane tylko z jednym pokoleniem, z pokoleniem Lewiego. Kiedy Izraelici wybudują świątynię, zabijanie baraków będzie się odbywało tylko w tym jednym miejscu. Trzecim etapem paschalnej celebracji było pokropienie krwią baranka wejścia do domów wszystkich Izraelitów. Krew baranka musiała zostać zebrana do naczynia, które z czasem było przeznaczone tylko do tej sakralnej czynności. Plamy krwi na drzwiach podczas pierwszej Paschy były znakiem dla anioła śmierci, który tej nocy przechodził przez Egipt i zabijał wszystko, co pierworodne. Dla nas istotny jest tutaj sens znaku krwi. Otóż krew ofiarnego baranka dawała wybawienie od śmierci. Kolejny etap ofiary paschalnej – należało upiec baranka i spożyć wraz z chlebem przaśnym i gorzkimi ziołami. Spełnieniem Paschy nie była więc sama śmierć ofiary, ale spożywanie mięsa zwierzęcia, które zostało ofiarowane. To nasuwa skojarzenie z komunią – spożywanie ciała tego, który został ofiarowany. Pascha nie miała być czymś jednorazowym. „Dzień ten będzie dla was dniem pamiętnym i obchodzić go będziecie jako święto dla uczczenia Pana. Po wszystkie pokolenia – na zawsze w tym dniu świętować będziecie” (Wj 12,14). „Gdy zaś wejdziecie do ziemi, którą da wam Pan, jak obiecał, przestrzegajcie tego obyczaju. Gdy się was zapytają dzieci: cóż to za święty zwyczaj? – tak im odpowiecie: »To jest ofiara Paschy na cześć Pana, który w Egipcie ominął domy Izraelitów. Poraził Egipcjan, a domy nasze ocalił«” (Wj 12,25-27).

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Ks. Tomasz Jaklewicz Ks. Tomasz Jaklewicz