Ostatnie spory ukraińsko- -węgierskie w polskich mediach przedstawiane są jednostronnie. Winnym jest zawsze Viktor Orbán. Premier Węgier bywa cyniczny i wykorzystuje wojnę w Ukrainie dla własnych interesów, ale kwestie sporne, dzielące oba kraje, są głębsze i nie zawsze wina jest po stronie Węgrów.
Plakaty z wizerunkiem prezydenta Zełenskiego wiszące w całych Węgrzech informują, że to jeden z wrogów narodu, gdyż chce wciągnąć Unię Europejską do swojej wojny i tylko premier Orbán może temu zapobiec. W tym samym czasie ukraiński MSZ ostrzega obywateli przed podróżami na Węgry. Politycy ukraińscy, a zwłaszcza prezydent Zełenski, przy każdej okazji wytykają Węgrom ich prorosyjskie stanowisko. Ostatnie wydarzenia zaostrzyły konflikt, ale spory zaczęły się wcześniej.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
Andrzej Grajewski
W redakcji „Gościa Niedzielnego” pracuje od czerwca 1981 r. Dziennikarz działu „Świat”. Doktor nauk politycznych, historyk. Autor wielu publikacji prasowych i książek – m.in. „Wygnanie” oraz „Agca nie był sam: wokół udziału komunistycznych służb specjalnych w zamachu na Jana Pawła II”.