Chciałem opowiedzieć o. Badeniemu o wszystkich trudnościach; a on nas chwycił za ręce i mówi: „Ciii!”. Modlił się w ciszy z kwadrans, a potem rzucił: „Idźcie, dzieci. Wszystko będzie dobrze”
11.03.2026 07:31 GOSC.PL
Odszedł 11 marca szesnaście lat temu. „Dzisiaj… wieczorem… nastąpią… zaślubiny… z… Jezusem. Wszystko… przygotowane” – wyszeptał i… poszedł tańczyć. Dziś chciałbym uczcić go… minutą ciszy
Wszystko będzie dobrze
„Pamiętam, że gdy w naszym małżeństwie zaczynały się wielkie trudności, poszliśmy do ojca Joachima Badeniego – opowiada mi Bogdan Krzak „Kryzys”, terapeuta pracujący z osobami uzależnionymi - Mówiliśmy: «To mistyk, on nam pomoże, udzieli jakiś porad». Znaliśmy go wcześniej, był u nas w domu, bardzo go lubiliśmy. Więc jak poszliśmy do niego, chciałem mu opowiedzieć o wszystkich trudnościach; a on nas chwycił za ręce i mówi: „Ciii”. Zaczął się modlić, trwało to chyba piętnaście minut. Po modlitwie powiedział nam tylko: „Idźcie, dzieci, wszystko będzie dobrze”. Pomyślałem wtedy, że skoro on tak mówi, to na pewno będzie dobrze. Po latach okazało się, że miał rację”.
To nie było jedynie doświadczenie tej jednej bielskiej rodziny. Wiele osób opowiadało mi, że gdy przychodzili do o. Joachima po radę, mówił: „Teraz się razem modlimy”, chwytał ich za ręce i modlił się z nimi w ciszy. Na początku byli zdumieni, bo oczekiwali jakiejś konkretnej wskazówki.
24 minuty i 29 sekundy
„W pierwszą rocznicę śmierci o. Joachima Badeniego postanowiłem uczcić jego pamięć słuchając jego konferencji – wspominał o. Paweł Kozacki, który był przeorem klasztoru, w którym umierał dominikanin-arystokrata – Dostałem nową książkę z płytą CD. «Jedyna książka na rynku wydawniczym, która jest zapisem cyklu konferencji o. Badeniego wraz płytą CD z oryginalnymi nagranymi konferencjami» – głosiła reklama. Włożyłem płytkę do odtwarzacza, siadłem wygodnie w fotelu i zamieniłem się w słuch. A tu… cisza. Podchodzę do aparatury, zwiększam natężenie głosu: cisza… Przekładam płytkę do komputera. Może to nagranie w mp3, którego nie czyta odtwarzacz? Cisza… «Co jest? Może ojciec Joachim zaczął konferencję od chwili milczenia i zaraz zacznie mówić?». Przerzuciłem płytkę do odtwarzacza i słucham: cisza. 24 minuty i 29 sekund ciszy! I wówczas przypomniałem sobie, co mi ojciec Joachim kiedyś w czasie spowiedzi mówił o wyciszeniu. Nie spodziewałem się jednak, że rok po swojej śmierci zadba o to, bym się zatrzymał i posiedział w ciszy”.
Wrzask i wielka cisza
O. Joachim Badeni: „Byliście kiedyś świadkami karmienia dziecka? Ja byłem kilka razy przy karmieniu. Więc najpierw jest straszliwy wrzask. Niesamowity wrzask. Jakby kogoś ze skóry obdzierali. Nagle – totalna cisza, wielka cisza. Nie cisza Kartuzji w Alpach przedstawiona w filmie. Tylko cisza mamy i dziecka, zupełna cisza. Zadowolenie. Totalne, obustronne zadowolenie. Spokój, cisza. Coś boskiego”.
Marcin Jakimowicz
Urodził się w 1971 roku. W Dzień Dziecka. Skończył prawo na Uniwersytecie Śląskim. Od 2004 roku jest dziennikarzem „Gościa Niedzielnego”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – poruszające wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem „Dzikim”. Wywiady ze znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznawali się do wiary w Boga stały się rychło bestsellerem. Od tamtej pory wydał jeszcze kilkanaście innych książek o tematyce religijnej, m.in. zbiory wywiadów „Wyjście awaryjne” i „Ciemno, czyli jasno”.