Jesień 1226 roku. Franciszek wie, że zbliża się kres jego życia. Wzywa braci i dyktuje im list do Jakobiny Frangipani de' Settesoli, rzymskiej arystokratki. Zawiadamia ją, że powinna natychmiast przybyć do Asyżu. Prosi, aby przywiozła mu materiał na habit, świece na pogrzeb i… ciastka, które piekła dla niego, gdy gościła go w Rzymie. Nim goniec zdążył opuścić klasztor, pod bramę zajechał orszak z Jakobiną. „Błogosławiony Bóg, który brata naszego panią Jakobinę posłał do nas! Otwórzcie wrota i wprowadźcie ją do środka, ponieważ dla brata Jakobiny nie musimy stosować zakazu wchodzenia kobiet!” – zawołał Franciszek. Okazało się, że arystokratka dostarczyła wszystko, co Ubogi Brat wymienił w niewysłanym jeszcze liście – łącznie z ciasteczkami. Wyjaśniła, że na modlitwie Jezus nakazał jej przybyć do Asyżu i zabrać ze sobą tkaninę, wosk i ciasteczka.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








