Szkoła dla dziewcząt w miejscowości Minab w południowym Iranie została prawdopodobnie trafiona amerykańskim pociskiem podczas ataków na pobliską bazę marynarki wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej - wynika z analizy "New York Times". Według Iranu w ataku zginęło ponad 170 osób.
Śledztwo prowadzone przez amerykańską armię wskazuje, że najprawdopodobniej to Amerykanie byli odpowiedzialni za atak z 28 lutego, w którym zginęło ponad 170 osób, głównie uczennic szkoły. Informacje ze śledztwa nie są jeszcze dostępne oficjalnie, ponieważ nie zostało ono jeszcze zakończone, a przygotowanie raportu nadal trwa. Dotychczasowe ustalenia przekazuje Reuters, powołując się na dwa źródła. Z informacji, do których dotarli dziennikarze Reutersa, nie wynika dlaczego Amerykanie mieliby zaatakować szkołę podstawową. Więcej światła na przyczyny tej tragedii rzucają ustalenia dziennikarzy "The New York Times".
Według analizy przeprowadzonej przez dziennik, w tym zdjęć satelitarnych i materiałów z mediów społecznościowych, uderzenie w szkołę, do którego doszło w pierwszych godzinach wojny, zbiegł się w czasie i miejscu z amerykańskim precyzyjnym atakiem na pobliską bazę marynarki wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
Zdjęcia satelitarne pokazują, że amerykańskie pociski trafiły w co najmniej sześć innych pobliskich budynków na terenie bazy, z czego cztery zostały całkowicie zniszczone, zaś dwa pozostałe zostały trafione w sam środek dachu.
Według cytowanego przez gazetę Wesa Bryanta, analityka i byłego urzędnika Pentagonu odpowiedzialnego za ochronę cywilów, dowody sygnalizują perfekcyjnie precyzyjne uderzenia. Jego zdaniem najbardziej prawdopodobnym wytłumaczeniem było, że uderzenie w szkołę było wynikiem błędnej identyfikacji celu. Jak pisze "NYT", szkoła w przeszłości należała do kompleksu bazy, lecz od 2016 r. została od niej oddzielona.
"Washington Post" doniósł w środę, że w wyborze celów bombardowań Pentagon polegał na systemie Maven napędzanym przez model sztucznej inteligencji Claude. Nie jest jasne, czy dotyczyło to też tego celu.
Jak dotąd władze USA ani nie potwierdziły, ani nie zaprzeczyły, by miały miały dokonać ataku na szkołę. Szef Pentagonu Pete Hegseth ucinał wszystkie pytania na ten temat mówiąc jedynie, że jego resort prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Z materiałów udostępnianych przez Pentagon i wypowiedzi szefa Kolegium Połączonych Szefów Sztabów gen. Dana Caine'a wynika jednak, że Minab był celem ataków USA w pierwszych godzinach wojny. Caine zaznaczył, że USA atakowały cele na południu Iranu - gdzie znajduje się miejscowość - podczas gdy Izrael skupiał się na celach na północy kraju.
(obraz) |