Rząd Nigerii zapłacił bojownikom Boko Haram wielomilionowy okup za uwolnienie do 230 dzieci i członków personelu porwanych w listopadzie z katolickiej szkoły – wynika z opublikowanego w poniedziałek śledztwa AFP.
W ramach porozumienia na wolność wyszło także dwóch dowódców organizacji, co stoi w sprzeczności z obowiązującym w kraju prawem zakazującym płacenia okupów porywaczom.
Jak poinformowały źródła wywiadowcze, pieniądze dostarczono helikopterem do twierdzy Boko Haram w miejscowości Gwoza w północno-wschodnim stanie Borno, przy granicy z Kamerunem.
Nigeryjscy urzędnicy zaprzeczają, by przekazano jakiekolwiek środki Boko Haram, która 21 listopada uprowadziła blisko 300 uczniów i pracowników internatu St. Mary’s w Papiri w środkowej części stanu Niger. Co najmniej 50 zakładników zdołało później uciec.
Początkowo Boko Haram nie było łączone z tym porwaniem. Późniejsze ustalenia wskazały jednak, że za masowym uprowadzeniem stał jeden z dowódców tej organizacji, dżihadysta znany jako Sadiku. Odpowiada on m.in. za zatrzymanie w 2022 roku pociągu jadącego z Abudży i wynegocjowanie wysokich okupów za uwolnienie urzędników państwowych oraz pasażerów.
Boko Haram prowadzi rebelię od 2009 roku i pozostaje najsilniejsze w północno-wschodniej Nigerii. Komórka działająca w środkowej części stanu Niger funkcjonuje pod dowództwem Sadiku.
Uczniowie i personel szkoły St. Mary’s odzyskali wolność po dwóch tygodniach negocjacji prowadzonych przez doradcę ds. bezpieczeństwa narodowego Nigerii Nuhu Ribadu. Władze utrzymywały, że okup nie został zapłacony.
Cztery źródła wywiadowcze zaznajomione z przebiegiem rozmów przekazały jednak AFP, że rząd zapłacił „ogromną” sumę. Według jednego z nich było to 40 milionów nair za osobę – łącznie około 7 milionów dolarów. Inne źródło mówi o dwóch miliardach nair.
Trzy źródła potwierdziły, że pieniądze dostarczono helikopterem jednemu z dowódców Boko Haram w północno-wschodniej części kraju.
Nigeria od lat zmaga się z plagą masowych porwań. Przestępcze gangi i ugrupowania dżihadystyczne często współpracują, wymuszając milionowe okupy od rodzin zakładników, podczas gdy władze pozostają w dużej mierze bezradne wobec tego procederu.
kabe/africanews