Sąd Najwyższy rozstrzygnie?

Chodzi o status sędziów powołanych po 2017 roku.

I prezes SN Małgorzata Manowska przedstawiła wniosek o rozstrzygnięcie przez SN w pełnym składzie rozbieżności ws. udziału w składzie orzekającym sędziego powołanego po 2017 r.- chodzi o to, czy powołanie sędziego w procedurze uznanej "w określonym zakresie za wadliwą" eliminuje go z orzekania.

W komunikacie opublikowanym we wtorek na stronie Sądu Najwyższego napisano, że celem przedstawionego w poniedziałek wniosku jest "zakończenie narastającego sporu o status sędziów powołanych po 2017 roku".

Manowska wniosła o rozstrzygnięcie przez SN w pełnym składzie, czy udział w składzie orzekającym sędziego powołanego w procedurze nominacyjnej określonej w ustawie, która została uznana przez Trybunał Konstytucyjny za niezgodną z konstytucją lub co do której Trybunał Sprawiedliwości UE lub Europejski Trybunał Praw Człowieka stwierdził naruszenie prawa UE lub Konwencji o ochronie praw człowieka i podstawowych wolności, może stanowić wystarczającą podstawę do: "kwestionowania składu sądu jako sądu niespełniającego standardu niezawisłego i bezstronnego sądu ustanowionego ustawą; stwierdzenia wydania orzeczenia w warunkach nieważności postępowania albo stanowić bezwzględną przyczynę odwoławczą; uznania orzeczenia wydanego w takim składzie za niebyłe (nieistniejące)".

W komunikacie zaznaczono, że celem wystąpienia przez I prezes SN z takim wnioskiem "jest zakończenie narastającego sporu o status sędziów powołanych po 2017 r." poprzez rozstrzygnięcie, czy "okoliczność powołania sędziego w procedurze uznawanej w określonym zakresie za wadliwą skutkuje wyeliminowaniem takiego sędziego z orzekania".

Konieczność rozstrzygnięcia przez pełny skład SN - napisano w komunikacie - "wynika z rozbieżnego sposobu oceniania przedstawionej problematyki w orzecznictwie Sądu Najwyższego, a także podważania ugruntowanego i konsekwentnie przyjmowanego stanowiska, formułowanego po 1997 r. w odniesieniu do niezmiennych podstaw normatywnych określonych na poziomie konstytucyjnym".

Według I prezes SN, przedstawione zagadnienie prawne pojawiło się na tle "wielowątkowych i złożonych rozbieżności w wykładni", które "nie tylko zdają się podważać niektóre elementy treści konstytucyjnej, mającej rangę nadrzędną i wiążącą sądy (), ale również skutkują daleko posuniętą niejednolitością orzecznictwa".

Status sędziów nominowanych przez Krajową Radę Sądownictwa ukształtowaną po zmianach z czasów PiS z 2017 r. jest tematem szerokiej dyskusji, toczącej się w środowisku prawnym oraz politycznym. Wprowadzone wówczas przepisy zmieniły procedurę wyboru 15 sędziów - członków KRS. Wcześniej wybierały ich środowiska sędziowskie, a od 2018 r. - Sejm.

Od czasu tych reform, czy też wprowadzenia nowej ustawy o SN - w Sądzie Najwyższym istnieje nieformalny podział na "starych" sędziów powołanych do SN przed 2018 r. i "nowych" sędziów powołanych po 2017 r.

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, jeżeli w orzecznictwie sądów powszechnych, sądów wojskowych lub SN ujawnią się rozbieżności w wykładni przepisów prawa, I prezes SN może - w celu zapewnienia jednolitości orzecznictwa - przedstawić wniosek o rozstrzygnięcie zagadnienia prawnego SN w składzie 7 sędziów lub innym odpowiednim składzie.

Zgodnie z regulaminem SN, do podjęcia uchwały pełnego składu Sądu Najwyższego lub składu połączonych izb wymagana jest obecność co najmniej 1/2 sędziów każdej z izb.

« 1 »