Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze. Mt 5,25
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego.
Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie zabijaj!”; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: „Raka”, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego.
Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj.
Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie wydał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie zwrócisz ostatniego grosza».
Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze. Mt 5,25
Ojciec Jan Andrzej Kłoczowski, dominikanin, przez cały okres swojego wybitnego kaznodziejstwa powtarzał, że Boga nie powinniśmy szukać w niebie, we wszechświecie czy w przyrodzie, ale w drugim człowieku.
Chrześcijaństwo, które wychwala Boga w umajonych łąkach, jest urocze, ale nie o to w nim chodzi. Bóg chrześcijan ma twarz drugiego człowieka. Każdego, bez wyjątku! Dzisiaj Jezus wzywa nas do pojednania, i to szybkiego. Właśnie z tego powodu. On przywrócił człowiekowi godność dziecka Boga. Także temu, na którego się złościsz. Jeżeli nie potrafisz pogodzić się z przeciwnikiem, nie nazywaj siebie chrześcijaninem.
Judyta Syrek Ewangelia z komentarzem