Da to, co dobre. Mt 7,11
Jezus powiedział do swoich uczniów:
«Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam. Albowiem każdy, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą.
Gdy któregoś z was syn prosi o chleb, czy jest taki, który poda mu kamień? Albo gdy prosi o rybę, czy poda mu węża? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec wasz, który jest w niebie, da to, co dobre, tym, którzy Go proszą.
Wszystko więc, co chcielibyście, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków».
Da to, co dobre. Mt 7,11
W potrójnym zestawieniu zabiegów człowieka (proście, szukajcie, kołaczcie) z Bożym działaniem w odpowiedzi na nie Jezus wskazuje, iż Bóg nigdy nas nie lekceważy. Nie sugeruje, że zaistnieje identyczność efektu Bożej reakcji z naszymi oczekiwaniami.
On da „to, co dobre, tym, którzy Go proszą”, a nie „da to, co chcą, tym, którzy Go proszą”. Analogia do zdrowych relacji rodzinnych pozwala to zrozumieć. Praktyka – potwierdza. Ojcostwo Boga w odniesieniu do nas to – ludzkimi słowami – oddana miłość, więzi i troska. Zachęta do czynienia ludziom według miary własnych oczekiwań dotyczy nastawienia, a nie sprowadzania drugiego do własnej miary. Warto czytać tekst biblijny wnikliwie i niczego do niego nie dokładać.
s. Joanna Nowińska Ewangelia z komentarzem