Wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią nam, że…

Wzeszło bowiem palące słońce i wysuszyło łąkę, a kwiat jej opadł i zniknął piękny jej wygląd. Tak też bogaty przeminie w swoich poczynaniach (Jk 1, 11).

Jk 1, 1-11

Wzeszło bowiem palące słońce i wysuszyło łąkę, a kwiat jej opadł i zniknął piękny jej wygląd. Tak też bogaty przeminie w swoich poczynaniach (Jk 1, 11).

To zdumiewające, jak często autorzy biblijni życie duchowe i moralne opisują za pomocą prostych praw przyrody. Żyjemy w czasach, w których jesteśmy zalewani ciągle nowymi rewelacjami i technikami, mającymi rzekomo pomóc nam odnaleźć i zrozumieć siebie. A Słowo Boże, jak gdyby nigdy nic, mówi nam po prostu, że bogaty „przeminie niby kwiat polny”. I tak jak palące słońce wysusza łąkę, „a kwiat jej opadł i zniknął piękny jej wygląd”, tak samo będzie z bogaczem, który „przeminie w swoich poczynaniach”. Skoro mowa o „poczynaniach”, domyślamy się, że nie chodzi o bogactwo samo w sobie, ale o to, co bogacz z tym bogactwem robił. I w tak ciężkiej materii autorowi tego Listu wystarczy proste nawiązanie do praw przyrody?

Naśladuje w tym swojego Mistrza i Pana – Jezus w przypowieściach najczęściej odwoływał się do tego, co znamy z obserwacji życia wokół nas: „Przypatrzcie się ptakom w powietrzu: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichrzów, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? (Mt 6, 26). „A o odzienie czemu się zbytnio troszczycie? Przypatrzcie się liliom na polu, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swoim przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich” (Mt 6, 28).

Słowo Boże jest konsekwentne: można wręcz powiedzieć, że uparcie przekonuje nas, że nasze życie duchowe, moralne i życie wiarą mieści się w prawach, które Stwórca zamknął w prawach przyrody. Być może cała nasza bieda bierze się z tego, że tych praw albo nie dostrzegamy, albo czujemy, że życie wiarą jest z nich wyłączone. A to utrudnia dostrzeganie tego, czego Bóg dokonuje na naszych oczach. Jezus, zarzucając faryzeuszom nieumiejętność rozpoznania w Nim obiecanego Mesjasza, również odwoływał się do analogii z przyrody: „Wieczorem mówicie: »Będzie piękna pogoda, bo niebo się czerwieni«, rano zaś: »Dziś burza, bo niebo się czerwieni i jest zasępione«. Wygląd nieba umiecie rozpoznawać, a znaków czasu nie możecie?” (Mt 16, 2-3).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Jacek Dziedzina Jacek Dziedzina w I czytaniu W „Gościu” od 2006 roku. Z wykształcenia socjolog. Twórca i redaktor naczelny magazynu popularnonaukowego „Historia Kościoła”. Kierownik Działu „Świat” w GN. Wcześniej odpowiedzialny m.in. za rozwój portalu gosc.pl. Autor kilku tysięcy artykułów, w tym reportaży z całego świata, wywiadów i analiz. Specjalizuje się w tematyce międzynarodowej i sprawach związanych z nową ewangelizacją i życiem Kościoła. Członek Zarządu Alpha Polska. Laureat nagrody Grand Press 2011 w kategorii „Publicystyka”. Wydawca, producent i autor książek.