To odpowiedź armii na niedawne ataki.
Pakistańska armia oświadczyła w czwartek, że w zakończonej tygodniowej operacji na południowym zachodzie kraju zginęło 216 bojowników separatystycznej Armii Wyzwolenia Beludżystanu (BLA) - przekazała agencja Reutera. Poprzedni oficjalny bilans mówił o 177 zabitych bojownikach.
Armia 29 stycznia rozpoczęła operację "Zwalczanie chaosu". Spowodowało to reakcję separatystów, którzy dwa dni później przeprowadzili serię skoordynowanych ataków na m.in. szkoły, targowiska i obiekty bezpieczeństwa w Beludżystanie. Jak przekazało wojsko, zginęło w nich 36 cywilów oraz 22 członków sił bezpieczeństwa. Była to jedna z największych akcji w historii BLA.
"Dzięki skrupulatnemu planowaniu, praktycznym danym wywiadowczym i sprawnej wspólnej realizacji pakistańskie siły bezpieczeństwa i organy ścigania, wspierane przez agencje wywiadowcze w ramach operacji ťZwalczanie chaosuŤ, odpowiedziały precyzyjnie i zdecydowanie" - przekazało wojsko w oświadczeniu.
Według sił bezpieczeństwa i świadków w kilku miejscach bojownicy BLA zdołali zająć budynki rządowe i posterunki policji. Dodatkowo na trzy dni mieli opanować miasto Nushki, z którego jednak zostali później wyparci w ramach akcji z udziałem śmigłowców i dronów.
Beludżystan to największa i jedna z najbiedniejszych prowincji Pakistanu. Od dziesięcioleci trwa tam zbrojna rebelia, w ramach której grupy takie jak BLA domagają się niepodległości regionu. Zarzucają one rządowi w Islamabadzie, że zaniedbuje region, w którym eksploatuje surowce mineralne.