Najpierw szczepić, a potem sprawdzać, czy były przeciwwskazania.
Ministerstwo Zdrowia wydało komunikat skierowany do kierowników oddziałów położniczych i neonatologicznych, będący pokłosiem sporu z byłą już konsultantką krajową w dziedzinie neonatologii prof. Ewą Helwich, wokół wdrożenia nowego badania dla noworodków i organizacji szczepień przeciwko gruźlicy - napisał w środę portal "Rynek Zdrowia". Portal opisuje kulisy odwołania konsultantki krajowej w dziedzinie neonatologii prof. Ewy Helwich.
Jak zaznacza, Ministerstwo Zdrowia pilotażowo wdrożyło badanie przesiewowe w kierunku SCID - choroby uleczalnej, ale stanowiącej przeciwwskazanie do szczepienia BCG przeciw gruźlicy, które wykonuje się przed uzyskaniem wyniku testu.
"Rynek Zdrowia" napisał, że była już konsultantka krajowa w dziedzinie neonatologii apelowała od początku grudnia w działającym przy MZ Zespole ds. Szczepień Ochronnych o zmianę kolejności wykonywania procedur. "Dzisiaj szczepienie podawane jest bowiem w pierwszych dobach życia, a wyniki skriningu są znane dopiero po wypisaniu noworodka ze szpitala" - napisał "Rynek Zdrowia".
Portal podał, że Helwich wystąpiła też z własnym oświadczeniem do oddziałów noworodkowych w tej sprawie, przez co straciła stanowisko. Rekomendowała w nim informowanie rodziców o całej sytuacji i możliwości zaszczepienia po otrzymaniu wyniku, który by czarno na białym wskazywał, że nie ma przeciwskazań do szczepienia.
MZ 26 stycznia rozesłało do szpitali komunikat w sprawie pilotażu i wątpliwości lekarzy. "Ministerstwo zaleca szczepić niezależnie od tego, czy są już wyniki dotyczące SCID czy nie. A zmiana może być jedynie w wyjątkowych przypadkach" - napisał portal.
Wiceminister zdrowia Katarzyna Kęcka w piśmie do kierowników oddziałów neonatologicznych, do którego dotarł "Rynek Zdrowia" zaznacza, że kwalifikacja do szczepienia przeciw gruźlicy nie zmieniła się po wprowadzeniu pilotażu, przed podjęciem decyzji o szczepieniu lekarz ma obowiązek przeprowadzić wywiad w kierunku ewentualnych zespołów zaburzeń odporności w rodzinie, a w przypadku wątpliwości, może odroczyć szczepienie do uzyskania wyniku badania przesiewowego.
Od redakcji Wiara.pl
Podsumujmy: istnieje choroba - nie znów tak groźna - ale będąca przeciwwskazaniem do szczepienia szczepionką BCG przeciw gruźlicy. Można wykonać test i sprawdzić, czy dziecko chore. Ministerstwo Zdrowia rekomenduje jednak, by szczepić zanim znany jest wynik testu, czyli zanim lekarze dowiedzą się, czy to przeciwwskazanie istnieje. A za informowanie rodziców, że można ze szczepieniem poczekać do uzyskania wyników krajowa konsultantka w tej sprawie zostaje pozbawiona stanowiska. Czy dbrze zrozumieliśmy?
Jeśli tak, to w Ministerstwie Zdrowia powinny polecieć głowy. Za narażanie zdrowia dzieci.