Magia nie wraca dziś w postaci sekt z lat 90. Ona wraca miękko, estetycznie, cyfrowo, w wersji przyjaznej, kobiecej, terapeutycznej i „duchowej, ale nie religijnej” – przestrzega dr Małgorzata Więczkowska.
Agata Puścikowska: Czary internetowe przenikają do świadomości młodych. Taka moda?
dr Małgorzata Więczkowska: To zjawisko nie wzięło się znikąd i nie jest tylko chwilową modą związaną z TikTokiem. Jest to efekt długiego procesu oswajania młodego pokolenia z magią, ezoteryką i okultyzmem, najpierw w formie lekkiej, bajkowej i pozornie nieszkodliwej, a dziś już w formie realnych praktyk duchowych. Przez lata dzieci i młodzież dorastały w świecie filmów, komiksów i gier komputerowych, w których magia była czymś normalnym. Granice były przesuwane powoli. Najpierw czary jako element baśni, potem jako metafora, później jako „energia”, jako coś, co rzekomo działa i może kierować naszym życiem. Dlatego dla nastolatków i pokolenia TikToka to naturalna kontynuacja świata, w którym dorastali. Do tego dochodzi ogromna pustka duchowa. Wiele młodych osób jest samotnych, zagubionych, pełnych lęku o przyszłość. Brakuje trwałych punktów odniesienia i poczucia sensu, młodzi ludzie pragną poczuć, że ktoś dostrzega ich problemy i że ich życie nie jest przypadkowe. W to miejsce wchodzą tarocistki i wróżki z obietnicą: „ktoś nad tobą czuwa”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
Agata Puścikowska
Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Warszawskim. Od 2006 redaktor warszawskiej edycji GN, od 2011 dziennikarz działu „Polska” w GN. Autorka kilku książek, m.in. „Wojennych sióstr” oraz „Święci 1944. Będziesz miłował”.