Sytuację na froncie wojny ukraińsko--rosyjskiej ocenia Krzysztof Nieczypor, analityk Ośrodka Studiów Wschodnich.
Andrzej Grajewski: Jak wygląda front na Ukrainie na początku roku 2026?
Krzysztof Nieczypor: Najbardziej intensywne działania toczą się wokół aglomeracji Pokrowsk-Myrnohrad, czyli tej części obwodu donieckiego, która otwiera drogę do Słowiańska i Krematorska, ostatniej rubieży obwodu donieckiego, kontrolowanej przez Kijów. To jest bardzo istotny element fortyfikacji tego obszaru, umacnianych i rozbudowywanych od 2014 r. Pokrowsk otwiera Rosjanom drogę w głąb tej aglomeracji od strony południowej. Natomiast Czasiw Jar, Siwersk i Łyma zagrażają jej od strony północno-wschodniej. Równie ważne są walki o Hulajpole w obwodzie zaporoskim, na południowej części frontu ukraińsko--rosyjskiego. Rosjanie zaskoczyli tam obrońców, którzy nie spodziewali się ataku na tym kierunku. Sukces w Hulajpolu otwiera Rosjanom perspektywę natarcia na pozostałą część obwodu zaporoskiego, a nawet na Dniepropietrowszczynę. Gdyby do tego doszło, umożliwiłoby to Rosjanom ominięcie ufortyfikowanej aglomeracji donieckiej i wyjście na wielką równinę, gdzie nie ma wielu znaczących przeszkód naturalnych ani większych miast, aż po Dniepr.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
Andrzej Grajewski
W redakcji „Gościa Niedzielnego” pracuje od czerwca 1981 r. Dziennikarz działu „Świat”. Doktor nauk politycznych, historyk. Autor wielu publikacji prasowych i książek – m.in. „Wygnanie” oraz „Agca nie był sam: wokół udziału komunistycznych służb specjalnych w zamachu na Jana Pawła II”.