Nowy rok zaczął się w Iranie kolejną falą protestów. Tym razem aktywną rolę stara się w nich odegrać syn obalonego w 1979 roku szacha Mohammada Rezy Pahlaviego. Czy powrót monarchii ma szanse powodzenia?
Nowa fala protestów wybuchła 28 grudnia 2025 roku na Wielkim Bazarze w Teheranie. Bunt wzniecili sklepikarze niezadowoleni ze spadku wartości waluty, wzrostu cen żywności oraz pogarszającej się sytuacji ekonomicznej. W ciągu dwóch pierwszych tygodni nowego roku demonstracje ogarnęły cały kraj. Ze względu na skuteczną blokadę internetu przez rząd rzeczywisty rozmiar protestów jest trudny do oceny. Niektóre media piszą o największych rozruchach od 2022 roku (wtedy wybuchły w odpowiedzi na zakatowanie kobiety Mahsy Amini przez policję obyczajową), a niektóre nawet o rekordowych od ustanowienia w 1979 roku islamskiej republiki. Tym, co wyróżnia nową falę demonstracji, jest pojawienie się w centrum uwagi księcia Cyrusa Rezy Pahlaviego – następcy irańskiego tronu. Szach wydał 8 stycznia oświadczenie, w którym wzywa do obalenia władzy i przeprowadzenia demokratycznych reform. Jeszcze kilka lat temu Pahlavi odgrywał marginalną rolę w irańskiej polityce, a jego powrót do władzy określano jako political ficton. Dziś ma swoje pięć minut. Czy będzie w stanie je wykorzystać? Czy może wyłonić się inny lider irańskich protestów?
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł