Wspierany jest on przez prezydenta Emmanuela Macrona, który nazwał go „ustawą o braterstwie”.
„Braterstwo, podstawowa wartość naszej Republiki, nie polega na przyspieszaniu śmierci cierpiącego ani na zmuszaniu do jej spowodowania, ale na tym, by nigdy nie opuszczać tych, którzy przeżywają te niesamowicie trudne i bolesne chwile” – przekonują członkowie Rady Stałej Konferencji Biskupów Francji z jej przewodniczącym kard. Jeanem-Markiem Aveline. Odwołują się do dotychczas obowiązującej ustawy o końcu życia i towarzyszeniu chorym, wskazując na znaczenie opieki paliatywnej jako „jedynej naprawdę skutecznej odpowiedzi” w ostatniej fazie życia.
„Powstaje pytanie: po co nowa ustawa? – pytają biskupi. – Jeśli, jak czasem mówi się, «we Francji źle się umiera», to dzieje się tak nie dlatego, że podawanie śmiertelnych substancji pacjentom nie jest jeszcze dozwolone, ale dlatego, że obowiązujące prawo nie jest wystarczająco stosowane, a dostęp do opieki paliatywnej pozostaje bardzo nierówny w całym kraju. Nawet dzisiaj prawie jedna czwarta zapotrzebowania na opiekę paliatywną pozostaje niezaspokojona”.
Nota podkreśla, że „nie dba się o życie, zadając śmierć”. Biskupi apelują w niej do polityków, by zastanowili się nad antropologicznymi, społecznymi i etycznymi konsekwencjami swoich dyskusji i głosowań. „Wierzymy, że społeczeństwo rozwija się nie wtedy, gdy oferuje śmierć jako rozwiązanie, ale gdy mobilizuje się, by w pełni wspierać bezbronnych i chronić życie. Droga ta jest oczywiście wymagająca, ale jako jedyna prawdziwie ludzka, godna i braterska” – zaznaczają członkowie Rady Stałej Konferencji Biskupów Francji.








