Chiny: Za czyste powietrze w Pekinie płacą mieszkańcy sąsiedniej prowincji

Wielu rolników nie stać na ogrzanie domów, przez co marzną.

Mieszkańcy wsi w chińskiej prowincji Hebei płacą wysoką cenę za sukces Pekinu w walce ze smogiem - podaje we wtorek dziennik "South China Morning Post". Po przymusowej zmianie ogrzewania z taniego węgla na drogi gaz wielu rolników nie stać na ogrzanie domów, przez co marzną zimą.

Dziennik przypomina, że kampania walki ze smogiem nasiliła się po 2013 r., gdy zanieczyszczenie w stolicy osiągnęło poziom krytyczny. W 2017 r. w regionach sąsiadujących z Pekinem wprowadzono program transformacji energetycznej, zakazując blisko 27 mln wiejskich gospodarstwom używania węgla do ogrzewania, często poprzez siłową konfiskatę paliwa i pieców, by radykalnie poprawić jakość powietrza w stolicy.

Rządowe dopłaty do instalacji i kosztów gazu, które początkowo łagodziły skutki zmiany, gdy średnia temperatura spada o ok. 2 st. C poniżej zera, zostały jednak w ostatnich latach znacznie ograniczone z powodu spowolnienia gospodarczego.

Jak wylicza hongkoński "SCMP", koszt ogrzania domu przez zimę wzrósł do 6 tys. juanów (860 dolarów). Dla wielu to kwota zaporowa, stanowiąca niemal jedną trzecią rocznego dochodu rozporządzalnego na chińskiej wsi, podczas gdy miesięczna emerytura wynosi często zaledwie 200 juanów (29 dolarów).

"W początkowej fazie transformacji władze zapewniały roczne dotacje do 1,2 tys. juanów (ok. 172 USD). Jednak kwota ta została w ostatnich latach zmniejszona, a w tym roku jeszcze nic nie otrzymaliśmy" - skarżą się rolnicy, cytowani przez "SCMP". Jak przyznają, ogrzewanie włączają tylko na noc.

Lu Dewen, socjolog z Uniwersytetu w Wuhan, zauważył w portalu Guancha, że zmiana metod grzewczych, to projekt wymagający ogromnych nakładów finansowych. O ile zamożny Pekin może sobie na to pozwolić, sąsiednie, uboższe prowincje działają pod ogromną presją budżetową, przerzucając faktyczne koszty transformacji energetycznej na najbiedniejszych mieszkańców.

W ubiegłym roku w Pekinie - jak przekonywały na początku stycznia lokalne władze - odnotowano tylko jeden dzień z "ciężkim" smogiem, co stanowi najlepszy wynik od rozpoczęcia pomiarów.

Z Pekinu Krzysztof Pawliszak

« 1 »