W ocenie strony tajwańskiej te działania Pekinu stanowiły zagrożenie dla stabilności regionu.
Chińska Armia Ludowo-Wyzwoleńcza (ALW) ogłosiła w środę pomyślne zakończenie manewrów Misja Sprawiedliwości 2025 wokół Tajwanu. Władze w Tajpej potwierdziły obecność rekordowej liczby ponad 200 chińskich samolotów wojskowych. W ocenie strony tajwańskiej te działania Pekinu stanowiły zagrożenie dla stabilności regionu.
Rzecznik Wschodniego Teatru Działań ALW oświadczył w środę po południu czasu lokalnego, że dwudniowe ćwiczenia pozwoliły "w pełni przetestować zdolności wojsk", w tym do ataków na cele morskie. Zaznaczył, że realizowano m.in. scenariusz blokady kluczowych portów Tajwanu. Strona chińska zapowiedziała, że jej siły zbrojne pozostaną w stanie wysokiej gotowości, aby "zdecydowanie udaremniać" próby podejmowane przez "separatystów", dążących do niepodległości Tajwanu, a także przeciwdziałać ewentualnym interwencjom z zewnątrz.
Według ministerstwa obrony narodowej Tajwanu, w ciągu 48 godzin w pobliżu wyspy wykryto 207 chińskich samolotów, z których 125 przekroczyło linię mediany w Cieśninie Tajwańskiej. Z wybrzeży chińskiej prowincji Fujian wystrzelono też 27 rakiet.
Tajwańska straż przybrzeżna potwierdziła wycofywanie się chińskich okrętów - zaznaczając jednak, że część z nich pozostaje w pobliżu, dlatego "nie można spuszczać z tonu". Przedstawiciel resortu obrony ocenił, że próba symulacji blokady w rzeczywistości się nie powiodła.
Pokaz siły ChRL nastąpił 11 dni po ogłoszeniu przez Stany Zjednoczone rekordowego pakietu zbrojeniowego dla Tajwanu o wartości 11,1 mld dolarów.
Ćwiczenia spotkały się z falą międzynarodowej krytyki. Japonia, Australia, Filipiny, UE, Niemcy i Francja wyraziły "głębokie zaniepokojenie" działaniami Chin, określając je jako "destabilizujące" i zagrażające pokojowi w regionie. Pekin odrzucił te oskarżenia jako "nieodpowiedzialne", przekonując, że podjął "konieczne i uzasadnione kroki w obronie suwerenności narodowej".
Komunistyczne Chiny uznają Tajwan za część swojego terytorium i nie wykluczają użycia siły w celu przejęcia nad nim kontroli.
Z Pekinu Krzysztof Pawliszak