Klęska

Izraelici zostali pokonani przez Filistynów, tak że poległo na pobojowisku, na równinie, około czterech tysięcy ludzi. 1 Sm 4, 1

1 Sm 4, 1

Izraelici zostali pokonani przez Filistynów, tak że poległo na pobojowisku, na równinie, około czterech tysięcy ludzi. 1 Sm 4, 1

Dlaczego Święty Izraela dopuścił do tego, że Jego naród wybrany został rozbity i spustoszony? Sami zdezorientowani Izraelici stawiali sobie pytanie: «Dlaczego Pan dotknął nas klęską z ręki Filistynów?”. 
Sądzili, że uchroni ich Arka Przymierza. „Sprowadźmy ją, ażeby znajdując się wśród nas, wyzwoliła nas z ręki naszych wrogów”, ale i ona wpadła w ręce wrogów. Nic nie zapowiadało klęski. Gdy oczekiwana Arka „dotarła do obozu, wszyscy Izraelici podnieśli głos w radosnym uniesieniu, aż ziemia drżała”, a sami Filistyni przelękli się i mówili: «Bóg przybył do obozu». A potem, w czasie kolejnej potyczki… „zwyciężyli Izraelitów, tak, że zginęło trzydzieści tysięcy piechoty izraelskiej, a Arka Boża została zabrana”.

Czy chodziło o to, że Izrael swą siłę pokładali w Arce – przestrzeni przebywania Bożej obecności, a nie w samym Bogu?

Przywołam inny biblijny obraz. Wyobrażam sobie gigantyczne kolejki ustawiające się do naszego parafialnego kościoła, tylko dlatego, że jest w nim „coś, co przywraca ludziom zdrowie”. W prezbiterium ustawiony jest miedziany wąż, którego kazał sporządzić Mojżeszowi sam Najwyższy. Ludzie nie muszą go dotykać, wystarczy że popatrzą. Już widzę kolejki ludzi „przeczołganych” przez chemię, czekających na diagnozę złośliwy/niezłośliwy, rodziny niosące sparaliżowanych. Wedle obietnicy, którą usłyszał Mojżesz śmiertelny jad przestaje degradować organizmy tych, który zerkną na rzeźbę. 
A jednak w 2 Księdze Królewskiej czytamy o tym, że król Ezechiasz, który „czynił to, co jest słuszne w oczach Pańskich, (…) potłukł węża miedzianego, którego sporządził Mojżesz” (2 Krl 18,3-4). Dlaczego to uczynił? Przecież wyrzeźbienie węża było poleceniem samego Boga! Biblia wyjaśnia: „ponieważ aż do tego czasu Izraelici składali mu ofiary kadzielne”. 

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz Marcin Jakimowicz W I czytaniu Urodził się w 1971 roku. W Dzień Dziecka. Skończył prawo na Uniwersytecie Śląskim. Od 2004 roku jest dziennikarzem „Gościa Niedzielnego”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – poruszające wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem „Dzikim”. Wywiady ze znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznawali się do wiary w Boga stały się rychło bestsellerem. Od tamtej pory wydał jeszcze kilkanaście innych książek o tematyce religijnej, m.in. zbiory wywiadów „Wyjście awaryjne” i „Ciemno, czyli jasno”.