O poecie w drodze, płaceniu za pisanie i nagrodzie ks. Jana Twardowskiego mówi Wojciech Kass.
Barbara Gruszka-Zych: Wciąż jesteś w drodze, chociaż mieszkasz w Puszczy Piskiej.
Wojciech Kass: Słowo „puszcza” pierwotnie oznaczało pustelnię, pustynię. Położenie geograficzne Leśniczówki Pranie, w której pracuję i mieszkam od 1997 r., sprawia, że czuję się odludkiem, ale takim, który kontaktuje się ze światem. Gdyby nie to, stałbym się chyba kompletnym dziwakiem, zresztą niektórzy za takiego mnie mają.
Ale często opuszczasz pustelnię.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
Barbara Gruszka-Zych
Dziennikarka działu „Kultura”. W „Gościu” od 1988 r., reportażystka, poetka, pisarka, krytyk literacki. Należy m. innymi do: Stowarzyszenia Pisarzy Polskich, Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, Górnośląskiego Towarzystwa Literackiego. Wydała ponad dwadzieścia tomików wierszy. Opublikowała też zbiory reportaży oraz książki wspomnieniowe. Laureatka wielu prestiżowych nagród. Wybory jej wierszy zostały wydane po litewsku i rosyjsku w Kownie, Wilnie, Petersburgu i Petersburgu i Wilnie.