Dlaczego spalono Jana Husa? I czy możliwa jest rehabilitacja czeskiego reformatora? Historia inkwizycji, odc. 11

– Czeski reformator wychowywał się w rodzinie patologicznej, bo Kościół wówczas nie był zdrową wspólnotą życia. Od 1378 roku mieliśmy dwóch papieży, dwa kolegia kardynalskie, często zdarzały się podwójne nominacje. Jan Hus był dzieckiem zranionym przez to, co wydarza się z Kościołem od schizmy zachodniej – mówi o. Tomasz Gałuszka OP w kolejnym odcinku rozmów o historii inkwizycji.

Jacek Dziedzina: Parę lat temu podczas debaty o Janie Husie jeden z historyków przekonywał, że czeski duchowny i rektor praskiego uniwersytetu chciał odnowy duchowej w Kościele, ale nie chciał zmieniać jego struktur. Nie dlatego, że struktury były zdrowe, tylko dlatego, że na reformę miało być już za późno: wszyscy czekali już tylko na paruzję. Czy taka interpretacja jest zgodna z tym, co o tej postaci mówią nam źródła?

o. Tomasz Gałuszka OP: Historyk, o którym mówisz, z pewnością zauważył to, co było istotą eklezjologii Jana Husa: mocny nacisk na kwestie moralne, duchowe, wyraźne oddzielenie od instytucji, a do tego życie w poczuciu końca czasów, spełniającej się na oczach – jak wierzono – Apokalipsy. Ta apokaliptyka napędzała zawsze i wielkich reformatorów, i wielkich świętych. Joachim z Fiore pod koniec XII wieku zaczął nawet tworzyć nową teologię w oparciu o nowe czasy, które nadchodzą, czasy Ducha Świętego. Ale w tym czasie apokaliptyki żyli też święci Franciszek i Dominik. Oni z kolei tę wiarę w to, że Pan Jezus wróci niebawem, że będzie paruzja, przekuwali w ogromne zaangażowanie w działania misyjne, naprawę i nawracanie. Dominikanie, podobnie jak cała Europa, do 1260 roku żyli apokaliptyką. Joachim z Fiore tym się od nich różnił, że „przewidział”, iż w tym 1260 roku Pan Jezus przyjdzie powtórnie. A że nie przyszedł, to w ramach rozczarowania pojawił się sceptycyzm wobec tak rozumianej apokaliptyki. Niemniej jednak ona wróciła po ponad 100 latach za sprawą tzw. roku przełomowego. To rok 1378, Jan Hus miał wtedy 6 lat.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

o. Tomasz Gałuszka OP i Jacek Dziedzina