Ale to już było – czyli dlaczego wracamy do dokumentu Leona XIV o ubogich? „To jest temat do nawrócenia”. Rozmowa z ks. Grzegorzem Strzelczykiem wokół dokumentu Dilexi te.
Dlaczego papieskie wezwania dotyczące wrażliwości wobec potrzebujących tak często zostają bez echa? – Ciągle rozmawiamy o ubogich. Tylko kończy się na słowach. A to jest temat do nawrócenia – przekonuje ks. dr Grzegorz Strzelczyk.
Komentarze po publikacji papieskiego dokumentu Dilexi te dawno już umilkły. Tekst owszem rezonuje wszędzie tam, gdzie pomocą potrzebującym Kościół zajmuje się na co dzień. Jednak adresatem adhortacji jesteśmy wszyscy. – Lepiej spuścić zasłonę milczenia, bo ten dokument wymaga głębszego nawrócenia – mówi ks. dr. Grzegorz Strzelczyk. W rozmowie przyglądamy się tekstowi, który papież proponuje nie tylko jako refleksję nad misją Kościoła, ale też jako pomoc w spojrzeniu na własny stosunek do potrzebujących. Przyglądamy się mechanizmom, które sprawiają, że wezwania papieża brzmią czasem jak coś oczywistego, w praktyce jednak trudnego do realnego przyjęcia.
– Niektórych problemów ubóstwa nie da się rozwiązać wrażliwością – mówi ks. Strzelczyk – ludzie muszą się zorganizować i działać! Opcja na rzecz ubogich nie może być opcją, sposobem funkcjonowania na peryferiach. Jeżeli to nie jest zachęta dla „wybranych”, to zacząć trzeba od nawrócenia instytucji – zmiany myślenia o wydawaniu pieniędzy.
Miłość do ubogich. Czy wezwanie papieża pozostaje bez echa?Wejdź i słuchaj: Wszystkie odcinki podcastów „Gościa Niedzielnego”
SŁUCHAJ TEŻ NA: