Tak nauczyciele nazwali nowe przepisy, przez które nie dostają pieniędzy za lekcje, które nie odbyły się z przyczyn od nich niezależnych.
Sprzedawca otrzymuje wynagrodzenie wyłącznie za godziny, w których obsługuje klientów. Jeśli w danej chwili w sklepie jest pusto, jego wynagrodzenie jest pomniejszane. Urzędnik wydający dowody osobiste czy paszporty otrzymuje zapłatę tylko za czas, kiedy przed jego okienkiem znajduje się petent. Jeśli trafi się „pusta” godzina, to pomimo tego, że urzędnik nie odchodzi zza biurka, pieniędzy nie dostanie. Absurd? A jednak dokładnie taką sytuację spowodowała lipcowa nowelizacja w Karcie Nauczyciela. Wyczekiwane przez nauczycieli zmiany miały uporządkować uznaniowy dotąd system wynagrodzeń. Zamiast tego spowodowały ogromny chaos, na którym najbardziej ucierpią uczniowie. „Nowe rozwiązania to korzystne zmiany dla nauczycieli. Obejmują one m.in. wyższe nagrody jubileuszowe, lepsze odprawy emerytalne, ujednolicenie pensum nauczycieli kształcenia zawodowego, rozszerzenie prawa do świadczeń kompensacyjnych, skrócenie okresu zatrudnienia na umowę na czas określony nauczycieli rozpoczynających pracę w szkole” – chwali się na swoich stronach Ministerstwo Edukacji Narodowej.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
już od 14,90 zł
Agnieszka Huf
Dziennikarka, redaktor portalu „Gościa Niedzielnego”. Z wykształcenia pedagog i psycholog, przez kilka lat pracowała w placówkach medycznych i oświatowych dla dzieci. Absolwentka Akademii Dziennikarstwa na PWTW w Warszawie. Autorka książek „Zawsze myśl o niebie: historia Hanika – ks. Jana Machy (1914-1942)” oraz „Szczeliny. Bóg w popękanej psychice”.