Po 9 miesiącach prób zakończenia wojny na Ukrainie poprzez dogadanie się z Rosją na korzystnych dla Kremla warunkach prezydent Trump zdecydował się na nałożenie pierwszych w swojej drugiej kadencji sankcji na Moskwę. I trzeba przyznać, że kaliber tych restrykcji dla wielu był dużym zaskoczeniem. Nie są to bowiem jedynie sankcję symboliczne. Biały Dom uderzył z dużą siła w rosyjski sektor paliwowy. Na celowniku Departamentu Skarbu znalazły się dwa największe państwowe koncerny naftowe - Rosnieft i Lukoil – oraz wszystkie spółki, w których firmy te mają co najmniej 50 procent udziałów (to łącznie 34 spółki zależne). Co więcej Amerykanie grożą restrykcjami wszystkim krajowym i zagranicznym firmom współpracującym z objętymi sankcjami spółkami.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








