Nowy numer 40/2022 Archiwum

Brytyjska premier Truss: demokracje muszą aktywnie przeciwstawiać się autorytaryzmowi

Premier Wielkiej Brytanii Liz Truss w przemówieniu na sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w środę ostrzegła innych przywódców demokratycznego świata przed samozadowoleniem, gdy chodzi o obronę wartości i zachowanie porządku światowego, który nagradza wolność

Podkreśliła zagrożenie ze strony państw autorytarnych, działających na rzecz osłabienia bezpieczeństwa i stabilności na całym świecie. Wskazała, że ta nowa era zwiększonej rywalizacji będzie wymagała od podobnie myślących demokracji walki w obronie wspólnych ideałów.

Przeczytaj też: Putin wygłosił długo oczekiwane orędzie. Ogłosił swą decyzję

Wyjaśniając, że do tej walki o powstrzymania autorytaryzmu, konieczne są silne fundamenty gospodarcze, Truss mówiła o swoich planach budowy brytyjskiej gospodarki, która nagradza innowacje, wspiera inwestycje i przedsiębiorczość oraz przyjmuje najlepsze talenty z całego świata. Mówiła również o krokach, jakie podejmuje rząd, aby zapewnić, że brytyjska gospodarka jest wolna od wrogich ingerencji, w tym o zwiększaniu niezależności energetycznej i ochronie bezpieczeństwa łańcuchów dostaw.

"Reformujemy naszą gospodarkę, aby Wielka Brytania znów ruszyła do przodu. Wolny świat potrzebuje tej siły gospodarczej i odporności, aby odeprzeć autorytarną agresję i wygrać tę nową erę strategicznej konkurencji" - mówiła Truss.

Przekonywała, że demokracje muszą współpracować ze sobą, aby chronić wzajemnie swoje bezpieczeństwo ekonomiczne. Jak wyjaśniła, siła gospodarek demokratycznych, która jest zakorzeniona w aspiracjach ich obywateli, jest w wyraźnej opozycji do państw autokratycznych, które sieją ziarna własnego upadku poprzez tłumienie aspiracji i kreatywności.

Truss mówiła, że należy wykorzystać tę siłę, aby pozbawić państwa autorytarne możliwości manipulowania globalną gospodarką. Wskazywała, że kraje G7 i inni podobnie myślący partnerzy muszą działać jak gospodarcze NATO, wspólnie broniąc dobrobytu i przychodząc z pomocą każdemu partnerowi, który stał się celem agresywnego reżimu.

Podkreśliła, że bezpieczeństwo ekonomiczne idzie w parze z bezpieczeństwem fizycznym i powtórzyła swoje zobowiązanie do ochrony Wielkiej Brytanii i sojuszników, w tym poprzez zwiększenie wydatków na obronę do 3 proc. brytyjskiego PKB na obronę do 2030 roku.

"Tak jak budujemy plan wzrostu w kraju, opracowujemy również nowy plan naszego zaangażowania w świecie. Będziemy budować odporność i bezpieczeństwo zbiorowe - ponieważ są one niezbędne dla wolności i demokracji. Będziemy wiarygodnym, godnym zaufania i dynamicznym partnerem" - zapewniła.

Przekonywała, że poprzez właściwe inwestowanie w obronę, Wielka Brytania utrzyma pozycję wiodącego aktora w sferze bezpieczeństwa w Europie, dzięki czemu będzie gotowa stanąć w obronie pokoju, dobrobytu i wolności na całym świecie - tak jak zrobiła na Ukrainie.

Przeczytaj więcej: Prezydent Duda: nie wolno nam okazywać zmęczenia wojną na Ukrainie

Oddając hołd odwadze i determinacji narodu ukraińskiego powiedziała: "To decydujący moment w historii Wielkiej Brytanii, w historii tej organizacji i w historii wolności. Historia 2022 roku mogła być historią autorytarnego państwa przetaczającego swoje czołgi przez granicę pokojowego sąsiada i podporządkowującego sobie jego ludność. Zamiast tego jest to historia kontratakującej wolności. Ale to nie może być jednorazowe. Zaangażowanie Wielkiej Brytanii w tę sprawę jest całkowite. Razem z naszymi przyjaciółmi i sojusznikami na całym świecie będziemy nadal bronić wolności, suwerenności i demokracji".

Aktualizujemy na bieżąco: Nasza relacja z wojny na Ukrainie

« 1 »

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama