Nowy numer 39/2022 Archiwum

Mucha na biurku

Wszystko jest na swój sposób fascynujące. Czasami przypominam sobie o tym w najmniej oczekiwanym momencie. Tym razem podczas porządków na biurku.

Co jakiś czas muszę je odgruzować. Inaczej książki, wycinki, kartki i notatki mogłyby mnie przysypać. Ktoś, kto spojrzałby na nie z boku, mógłby uznać, że mam na biurku bałagan. Ja lubię myśleć, że to raczej chwilowy nieład. Ja wiem (mniej więcej), co i gdzie na nim jest. Gdy coś się gubi, wiem, że znajduje się na biurku. Pozornie to rozwiązuje mój problem, choć w rzeczywistości wymaga czasami kilku godzin poszukiwań. I nie, nie chodzi o to, że tyle czasu potrzebuję na przekopanie się przez sterty papierów. Ja każdy z tych papierów czytam. I wpadam w pułapkę. Bo na biurku zostawiam tylko superciekawe rzeczy, więc gdy poszukuję tej jednej, konkretnej, przed oczami przewijają się dziesiątki (setki?) innych. Nie mam wystarczająco silnej woli, by ich choć nie omieść wzrokiem. W wielu przypadkach kończy się na przeczytaniu całości. Ostatnio poszukiwałem kartki z nazwiskiem autora badań na temat plastyczności dziecięcego mózgu. Byłem pewien, że jest gdzieś na biurku (później okazało się, że kartka była na półce obok drukarki), więc w poszukiwaniach, krok po kroku, a w zasadzie kartka po kartce, zagłębiałem się w świat gwiazd neutronowych, nowej locji Grecji, planu wykładu, który przygotowuję, notatek z konferencji o technologiach w energetyce i publikacji na temat wykorzystania AI w edukacji, aż trafiłem na wydane ponad 10 lat temu badania na temat mózgu muchy. A konkretnie muszki owocówki (pozornie to to samo, a w rzeczywistości zupełnie inne galaktyki). Nie mogłem nie przeczytać choć abstraktu. I znowu się zadziwiłem. Mikroskopijny mózg muszki pracuje szybciej niż nasz. Ba! pracuje szybciej niż najszybsze superkomputery. Potrafi analizować bodźce i „podejmować” decyzje z prędkością trudną dla nas do wyobrażenia, postrzegając świat trochę tak, jak my obserwujemy nawet najszybsze zdarzenia w zwolnionym tempie. Ponadto, sprzęgnięty z oczami, „widzi” w ciemnościach, podczerwieni i ultrafiolecie. O badaniach nad muszkami owocówkami donosiło pismo „Nature Neuroscience”. Chciałem o nich napisać coś więcej, więc odłożyłem publikację na biurko, w miejscu składowania rzeczy „do zrobienia później”. Ciekawe, co dla muszki owocówki znaczy „później”. Sekunda? Trzy sekundy?

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Wykup dostęp do całego materiału. Cena 1,23.

Wykupuję
Wykup dostęp do całego wydania:
GN 38/2022 . Cena 3,99.

Wykupuję.
i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy