Nowy numer 49/2020 Archiwum

Weź tarczę i walcz

Ponad tysiąc panów z całej Polski odmawia dziesiątkę Różańca za swoje żony. Pomysł powstał 5 lat temu w warszawskiej wspólnocie Droga Odważnych.

Odkryliśmy, że o dusze naszych żon i narzeczonych, o ich bliskość z Bogiem toczy się walka duchowa. Chcieliśmy dać im ochronę – tarczę – w postaci modlitwy różańcowej – mówi Michał Mokrzycki ze wspólnoty Droga Odważnych. Tak w 2015 r. powstała „Tarcza” – ogólnopolska męska modlitewna inicjatywa za żony i narzeczone, która wcześniej nosiła nazwę GROM – Grupa Różańca Orędowników Małżonek.

Uczestniczy w niej 1060 mężczyzn z całej Polski. Najwięcej jest z Warszawy, Krakowa i Poznania. Są także mieszkańcy m.in. z Lublina, Katowic, Szczecina, Łodzi, Warki, Otwocka, Józefowa, Opola, Bydgoszczy czy Płocka, a także z Niemiec, Anglii, Włoch czy Norwegii. Mężczyźni biorący udział w inicjatywie tworzą 20-osobowe róże różańcowe, którym patronuje wybrany święty. Zobowiązują się do codziennej modlitwy dziesiątką Różańca za żonę lub narzeczoną oraz współbraci z modlitewnego kręgu. – Dzięki temu za każdą kobietę odmawiany jest cały Różaniec. To najpiękniejszy prezent, jaki mężczyzna może ofiarować kobiecie – mówi M. Mokrzycki. Od czasu uruchomienia inicjatywy powstały 53 róże. I wiele świadectw tego, że wstawiennictwo Matki Bożej uzdrawia relacje, jednoczy i cementuje małżeńską miłość. Cezary Dobrowolski z Bemowa dowiedział się o inicjatywie „Tarcza” w grudniu 2014 r., gdy wracając z pracy, słuchał Radia Warszawa. – Moje małżeństwo było w kryzysie. Po długich latach starania się o potomstwo zaczęliśmy z żoną oddalać się do siebie. Małżeńskie kłopoty zaczęły mnie przerastać, modliłem się do Boga w poczuciu bezradności, by mi pomógł – wspomina Cezary. Jeszcze tego samego dnia usiadł przy komputerze i na stronie www.weztarcze.pl przystąpił do modlitewnej inicjatywy. Dość szybko zebrała się grupa 20 mężczyzn i wraz z nowym rokiem rozpoczęła się modlitwa, której patronuje św. Florian. – Po 5 latach nasze małżeństwo jest w zupełnie innym punkcie. Nadal jesteśmy bez dzieci, ale za to bliżej Boga i siebie – mówi. I dodaje: – Dzięki modlitwie zrozumieliśmy, że Bóg jest dobry i skoro taka jest Jego wola względem nas – to jest to dla nas dobre, mimo że wciąż pragniemy potomstwa. Państwo Dobrowolscy każdy małżeński dzień zaczynają od błogosławienia sobie nawzajem, razem modlą się przed posiłkiem, a wieczorem wspólnie dziękują za wszystko. W weekendy rozważają niedzielną Ewangelię i z perspektywy wiary rozmawiają o tym, jak minął im tydzień. – To, jak wygląda dziś nasze małżeństwo, jest owocem zawierzeniu Niepokalanemu Sercu Maryi i modlitwy różańcowej – mówi pan Cezary. Jakub Bazelak, małżonek z kilkumiesięcznym stażem, za swoją przyszłą żonę Agnieszkę zaczął modlić się na różańcu, kiedy byli jeszcze w narzeczeństwie. – Od samego początku chciałem, by moja narzeczona była pod opieką Maryi – mówi pan Jakub. Wcześniej wielokrotnie doświadczył Jej dyskretnego prowadzenia i widocznych znaków Jej działania: pierwsza rozmowa telefoniczna z przyszłą narzeczoną – przez przypadek – miała miejsce przy figurce Maryi, pierwsze spotkanie przy parafii pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny. – Kiedy modliłem się przed obrazem Czarnej Madonny, doświadczyłem pokoju serca i przekonania, że idę dobrą drogą – mówi. I dodaje: – Wraz z moją żoną wierzymy, że spotkaliśmy się nieprzypadkowo. Nasze małżeństwo – choć zawarte w późnym wieku – jest wymodlone. Jakub od trzech lat nie wypuszcza różańca z rąk, choć jeszcze kilka lat temu nie pamiętał, jak się go odmawia. – Różaniec porządkuje mój dzień, przypomina, w którą stronę mam podążać. Matce Bożej powierzam także różne codzienne sytuacje i niepokoje – mówi. Łukasz Supeł za swoją żonę modli się codziennie od 4 lat, choć na początku miał wiele obaw, czy podoła codziennemu zobowiązaniu. – Do regularnej modlitwy mobilizuje mnie świadomość, że 19 pozostałych mężczyzn z róży różańcowej także modli się za swoje żony, w tym także za moją. Dziesiątką Różańca spłacam dług wdzięczności – mówi. Po latach dostrzega, że wobec żony ma więcej cierpliwości, a w chwilach konfliktu łatwiej mu znaleźć konstruktywne rozwiązanie. – Myślę, że bez łask wypraszanych przez Matkę Bożą wiele spraw w naszym małżeństwie mogłoby potoczyć się w złym kierunku – stwierdza Łukasz. Modlitewna inicjatywa „Tarcza” skierowana jest do mężczyzn, którzy chcą się modlić za swoją żonę lub narzeczoną.

Formularz zgłoszeniowy i materiały pomagające rozwijać maryjną duchowość znajdują się na: www.weztarcze.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL