Nowy numer 48/2020 Archiwum

Ks. Jaromir Buczak zginął wczesnym popołudniem w Tatrach

Do wypadku doszło na szlaku na Rysy.

Do wypadku doszło dzisiaj, 12 sierpnia, wczesnym popołudniem w górnej części szlaku na Rysy na tzw. grzędzie. Ścieżka w tym miejscu zabezpieczona jest łańcuchami, które mają pomóc w poruszaniu się w stromym terenie.

Kapłan spadł z środkowej części "grzędy" z wysokości kilkudziesięciu metrów. Świadkowie wypadku natychmiast poinformowali służby ratunkowe, a ratownicy TOPR na miejsce polecieli śmigłowcem. Niestety już nie byli w stanie pomóc.

Czytaj także:

Śp. ks. Jaromir Buczak miał 34 lata. Kapłanem był od 2013 roku. Od 2016 r. posługiwał w parafii Trzciana k. Bochni. Był dekanalnym asystentem młodzieży dekanatu lipnickiego, asystentem oddziału KSM Trzciana, opiekował się Liturgiczną Służbą Ołtarza w tej parafii. Wcześniej był wikariuszem w Podegrodziu.

Niedawno, 25 lipca, spotkaliśmy się z ks. Jaromirem w Ujeździe, miejscowości należącej do parafii Trzciana k. Bochni, gdzie poświęcił on odnowioną kapliczkę św. Kingi, a także figurę Niepokalanej.

Pisaliśmy o tym tutaj:

Spotykaliśmy go w wielu miejscach. Z młodzieżą brał udział m.in. w Walentynce dla Jezusa w Pustkowie-Osiedlu. Kiedy w Podegrodziu odbywała się peregrynacja symboli Światowych Dni Młodzieży, ks. Jaromir zachęcał młodych, by byli jak św. Jan, umiłowany uczeń Jezusa, ten, który trwał pod krzyżem Jezusa, i ten, który zabrał Matkę Bożą do siebie.

Pisaliśmy o tym tutaj:

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama