Nowy numer 23/2020 Archiwum

Księgozbiór po zmarłym powstańcu warszawskim na śmietniku

Przed mieszkaniem śp. Eugeniusza Tyrajskiego "Sęka", wiceprezesa Związku Powstańców Warszawskich, w kontenerze na śmieci znalazła się jego olbrzymia biblioteka i pamiątki po nim. Ratowali je internauci.

Można było przekazać do bibliotek, chociażby polonijnych albo tych w szpitalach, zainteresować Muzeum Powstania Warszawskiego… – podsuwali pomysły oburzeni internauci.

Rzeczywiście, zagospodarowanie dużego księgozbioru nie jest takie proste. Stołeczne biblioteki przyjmują tylko wybrane nowsze wydania książek, antykwariusze polują na dawne "perłki”, a pacjenci szpitali szukają raczej lżejszej literatury.

Jak okazało się po fakcie, zainteresowane nimi mogły być stołeczne instytucje.

– Kiedy tylko dotarła do nas ta smutna wiadomość, nasi pracownicy pojechali na miejsce, ale kontenera już nie było – mówi Anna Kotonowicz z Muzeum Powstania Warszawskiego. – Szkoda, że rodzina śp. Eugeniusza Tyrajskiego nie zwróciła się do nas z tym problemem. Jak najbardziej przyjmujemy wszelkie pamiątki, dokumenty i książki dotyczące czasu okupacji. Nawet jeśli sami z nich nie skorzystamy, przekierujemy do osób zainteresowanych.

Oburzenia nie kryje Fundacja Pamięci o Bohaterach Powstania Warszawskiego, która chętnie przygarnęłaby bibliotekę "Sęka”. Zaapelowała do wszystkich, aby nie wyrzucać dorobku polskich bohaterów na śmietnik. "Przekazujcie go nam, ludziom, którzy szanują pamięć o Bohaterach Powstania Warszawskiego” – napisano.

Pozycje o historii Warszawy, w tym walk z 1944 r., mile widziane byłyby też w nowo powstałym Domu Wsparcia dla Powstańców Warszawskich, działającym przy ul. Nowolipie 22.

Książek nie można traktować jak śmieci – w tym jesteśmy zgodni. Ale co zrobić, jeśli nie możemy albo nie chcemy ich zatrzymać?

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..
  • Parafianin
    21.02.2020 20:53
    Po wszystkim okazało się, że Franciszek Bojańczyk kłamał. tam było całe multum perełek historycznych!
    doceń 0
  • Joanna Jureczko-Wilk
    22.02.2020 13:24
    Pan Franciszek tylko sfotografował to, co widział i przekazał informację. W głębi kontenera były cenne dokumenty i inne pamiątki, o których nie mógł wiedzieć. Proszę przeczytać uważnie tekst.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama