GN 49/2019 Archiwum

Polacy zdecydują, kto będzie prezydentem USA?

To, że amerykański obowiązek wizowy dla Polaków został zniesiony właśnie 11 listopada, mogło nie być przypadkiem.

Od 11 listopada 2019 r. Polacy lecący do USA w celach turystycznych i biznesowych nie potrzebują już wiz. Choć zmiana amerykańskiej polityki wizowej wynika bardziej z kwestii administracyjnych niż politycznych, to już w przypadku wyboru daty włączenia Polski do programu Visa Waiver polityki mogło być dużo.

Wybór dnia święta narodowego Polaków na pierwszy dzień ruchu bezwizowego mógł nie być przypadkowy. Obecna administracja prezydencka w USA chciała pewnie w ten sposób zdobyć dodatkowe punkty u naszych rodaków mieszkających w tym kraju. A wszystko dlatego, że mogą oni zdecydować o być albo nie być Donalda Trumpa.

W 2016 r. o wygranej Trumpa zdecydowała m.in. wygrana w stanach takich jak Pensylwania, Wisconsin i Michigan, które dotychczas głosowały na Demokratów. Zwycięstwa kandydata Republikanów było jednak na tyle niewielkie, że nie może on być pewien tych stanów w przyszłorocznych wyborach.

W Pensylwanii o zwycięstwie Trumpa w 2016 r. zadecydowało prawie 45 tys. głosów, w Wisconsin nieco ponad 20 tys. głosów, a w Michigan zaledwie 10 tys. głosów. Te trzy stany dały kandydatowi Republikanów 46 głosów elektorskich, a przewaga Trumpa nad Clinton wynosiła 77 głosów elektorskich.

Tak się składa, że w tych trzech stanach dużą grupę ludności stanowią Amerykanie polskiego pochodzenia. W Pensylwanii jest ich ponad 800 tys. i stanowią ponad 7 proc. mieszkańców tego stanu. W Michigan jest ich ponad 850 tys. i stanowią ponad 9 proc. obywateli. W Wisconsin jest ich prawie pół miliona i stanowią prawie 10 proc. mieszkańców.

Głosy Polaków są więc w przyszłorocznych wyborach bardzo ważne. W stanach, w których o zwycięstwie jednego bądź drugiego kandydata zależy od kilkudziesięciu tysięcy wyborców, poparcie kilkusettysięcznej mniejszości ma ogromne znaczenie. Choć dotychczas kandydaci republikańscy mogli raczej liczyć na głosy amerykańskiej Polonii, to jej przyszłoroczne zaangażowanie wyborcze może zaważyć na wyniku wyborów.

Być może w zniesieniu wiz chodziło przede wszystkim po to, żeby nasi rodacy w USA chętniej poszli głosować na obecnego prezydenta.

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Bartosz Bartczak

Redaktor serwisu gosc.pl

Ekonomista, doktorant na Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach specjalizujący się w tematyce historii gospodarczej i polityki ekonomicznej państwa. Współpracował z Instytutem Globalizacji i portalem fronda.pl. Zaangażowany w działalność międzynarodową, szczególnie w obszarze integracji europejskiej i współpracy z krajami Europy Wschodniej. Zainteresowania: ekonomia, stosunki międzynarodowe, fantastyka naukowa, podróże. Jego obszar specjalizacji to gospodarka, Unia Europejska, stosunki międzynarodowe.

Kontakt:
bartosz.bartczak@gosc.pl
Więcej artykułów Bartosza Bartczaka

Zobacz także

  • Dremor_
    13.11.2019 16:33
    Dremor_
    Naprawdę pan redaktor nie wie, że zniesienie wiz nie jest decyzją polityczną i nie zależy od woli prezydenta, tylko od spełnienia konkretnych kryteriów? Bo zapewniam, że Polacy w USA to wiedzą. I nie dadzą się nabrać na bajkę, że "Donald Trump to załatwił".
    doceń 9
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji