GN 42/2019 Archiwum

Odwagi!

Zmierzenie się ze Słowem to krok wiary, ogłaszanie w ciemności tego, o czym mówi Biblia, niezależnie od tego, czy jest to moim doświadczeniem, czy nie. Apostołowie „odważnie głosili słowo, a Bóg potwierdzał ich głoszenie znakami”.

Nasze zmierzenie się głoszeniem Dobrej Nowiny jest zawsze „na wyrost”. Zawsze nas przekracza. Nigdy nie będziemy dostatecznie przygotowani, godni, gotowi, pokorni, bezinteresowni, przeźroczyści, by zmierzyć się z ostrym jak miecz obosieczny Słowem. Czy to znaczy, że mamy zrezygnować i zająć „z góry upatrzone pozycje”? Nic podobnego! Zmierzenie się ze Słowem to zawsze krok wiary, ogłaszanie w ciemności tego, o czym mówi Biblia niezależnie od tego, czy jest to naszym doświadczeniem, czy nie. W Dziejach Apostolskich co chwilkę napotykam jedno krótkie, kluczowe określenie: „odważnie”.

„Zadrżało miejsce, na którym byli zebrani, wszyscy zostali napełnieni Duchem Świętym i głosili ODWAŻNIE słowo Boże (Dz 4, 31), „Następnie wszedł do synagogi i ODWAŻNIE przemawiał przez trzy miesiące rozprawiając i przekonując o królestwie Bożym”. (Dz 19, 8). Czytam o tym, że „apostołowie ODWAŻNIE głosili słowo, a Bóg potwierdzał ich głoszenie znakami i cudami” (Dz 14, 3). To właściwa kolejność; najpierw odważne głoszenie słowa, a potem czekanie, co z tym fantem zrobi sam Bóg (może, ale nie musi, bo to On rozdaje karty. Ostatecznie to Jego wojna, nie nasza).

Niezależnie od tego, czy to, o czym opowiadam, jest moim doświadczeniem, czy nie, nie zmieniam kierunku, nie zaczynam dzielić się setkami wątpliwości. Ogłaszam rzeczywistość Królestwa. Mówię, bo tak mówi Biblia, wierząc, że żadne Jego słowo nie upadnie na ziemię. „Podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich, nie wraca do Mnie bezowocne, zanim wpierw nie dokona tego, co chciałem, i nie spełni pomyślnie swego posłannictwa” – prorokował Izajasz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Zobacz także

  • Rafaello
    04.03.2019 18:35
    «Jeśli Bóg jest po naszej stronie, kto może stanąć
    przeciwko nam? On, który nawet własnego Syna nie oszczędził, ale
    Go za nas wszystkich wydał, jakżeby – wraz z Nim – nie miał nas obdarzyć
    wszelkim innym dobrem? Kto ma oskarżać wybranych przez Boga?
    Przecież Bóg usprawiedliwia. Kto ma potępiać? Jezus Chrystus,
    który umarł – więcej, który zmartwychwstał i przebywa po prawicy Boga
    – On przecież wstawia się za nami. Co nas odłączy od miłości Chrystusowej?
    Udręka, ucisk czy prześladowanie? Głód, nagość, niebezpieczeństwo
    czy miecz? Jak zostało napisane: Z powodu Ciebie co dzień nas zabijają,
    traktują jak owce przeznaczone na rzeź. Lecz mimo tego wszystkiego odnosimy wyraźne zwycięstwo – dzięki Temu, który nas ukochał.
    Gdyż jestem tego pewien, że ani śmierć, ani życie, ani aniołowie, ani
    potęgi niebieskie, ani teraźniejszość, ani przyszłość, ani moce,
    ani wysokość, ani głębokość, ani żadne inne stworzenie
    nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie
    Jezusie, naszym Panu.» (Rz 8,31nn)
  • gut
    05.03.2019 10:55
    Krzepiące Słowa! ;->
    doceń 0
  • +RCH+
    07.03.2019 09:59
    Niezależnie od końca czasu, czujnie obserwując jego znaki – warto poddać renowacji zbroję Chrystusowej wiary i miłości, a hełmem nadziei zbawienia przykryć zdezorientowany umysł. Powierzyć opiece Maryi nasze rodzime ''pusillus grex''. Troszczyć się o sakramentalną osłonę w czasach każdej - nie tylko ostatniej - próby Kościoła, który dotąd powstrzymywał i nie ustępował miejsca ujawnieniu się największego oszustwa i największego odstępstwa. Wytrwać w majestacie prawa moralnego, modlitwie o łaskę oraz odwagę stawania w prawdzie Ewangelii przeciwko dyktaturze relatywizmu i politycznej poprawności. A jeśli trzeba będzie - nawet w obliczu kosmicznego wstrząsu - wytrwać w gotowości do poświęcenia na ostateczną Paschę, ponowne przyjście Chrystusa i Jego zwycięstwo. Bo kto wytrwa do końca ten będzie zbawiony. Amen.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji