Nowy numer 42/2018 Archiwum

Polka wyrzucona z pracy za sprzeciw sumienia wygrała w Sądzie Najwyższym Norwegii

Dr Katarzyna Jachimowicz, polska lekarka wyrzucona w Norwegii z pracy za odmowę zakładania wkładek wczesnoporonnych, wygrała proces w Sądzie Najwyższym Norwegii. Wydany dziś wyrok podkreśla, że zwolnienie jej z pracy było bezprawne.

Doświadczona lekarka rodzinna została w 2015 r. wyrzucona z pracy za motywowaną sprzeciwem sumienia odmowę zakładania wczesnoporonnych wkładek domacicznych. Jej umowa z pracodawcą (gminą Sauherad na południu kraju) przewidywała, że Polka nie będzie zakładać tzw. spiralek. Potem jednak weszło w życie prawo, które całkowicie odebrało norweskim lekarzom rodzinnym możliwość odwoływania się do klauzuli sumienia. Polka uznała, że zwolnienie z pracy naruszyło jej wolność sumienia. Wytoczyła w tej sprawie proces. W pierwszej instancji przegrała, ale w drugiej wygrała. Pracodawca - czyli gmina Sauherad na południu kraju - odwołała się do Sądu Najwyższego w Oslo. Drugorzędne postanowienia, dotyczące zwłaszcza braku rekompensaty finansowej, zaskarżyła też dr Jachimowicz.

Sąd Najwyższy jednomyślnie przyznał jej rację. Stwierdził, że zwolnienie z pracy było bezprawne i nakazał gminie wypłacenie jej 2,5 miliona koron norweskich (ponad 1,1 mln zł).

Dr Jachimowicz jest bardzo zadowolona z wyroku. Jak powiedziała, jego podstawą były przepisy prawa pracy i fakt, że jej umowa z gminą przewidywała możliwość odmowy zakładania tzw. spiralek. Pozostaje pytanie, na ile wyrok w jej sprawie będzie precedensem, na który będą się mogli powoływać inni norwescy lekarze rodzinni, którzy też chcieliby korzystać z klauzuli sumienia. Na razie trudno to określić. Wymaga to głębszej analizy wyroku. Chodzi głównie o to, na ile Sąd Najwyższy podzielił argumenty dr Jachimowicz, dotyczące wolności sumienia. O wynikach tej analizy poinformujemy naszych czytelników.

« 1 »

Zobacz także

  • Robert_Ab
    13.10.2018 05:04
    Gratulacje
    doceń 4
  • Kuba
    13.10.2018 05:59
    Super! Gratuluję.
    doceń 7
  • Wodz
    13.10.2018 09:39
    Sąd na razie nie podał żadnego odszkodowania. Jedyne co to kwota 2,5 miliona koron to koszta sądowe, które ma zapłacić gmina, która rozwiązała umowę.
    doceń 0
  • mjc
    14.10.2018 18:07
    Przecież wyrok nie mógł być inny, jeżeli umowa z pracodawcą (gminą Sauherad na południu kraju) przewidywała, że Polka nie będzie zakładać tzw. spiralek. To tak jakby podpisać umowę z pracodawcą że będzie płacił wynagrodzenie, a potem się dziwić że pracownik wygrał w sądzie bo pracodawca nie płacił wynagrodzenia.
    doceń 0

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy