Nowy numer 49/2020 Archiwum

Przynaglony miłością

"Miłość Chrystusa przynagla nas i wzywa, abyśmy ulatywali jakby na skrzydłach świętej gorliwości. Prawdziwy miłośnik Boga miłuje także bliźniego. Człowiek naprawdę gorliwy to ten, który miłuje, ale w większym stopniu, według miary miłości, tak, że im bardziej miłuje, tym bardziej jest gorliwy. Jeśli ktoś nie ma gorliwości, oznacza to, że w jego sercu wygasła prawdziwa miłość".

Nie tylko w jego pismach często pojawia się słowo "gorliwość". Używają go także wielokrotnie jego biografowie, bo ich zdaniem święty Antoni Maria Claret był pasterzem nad wyraz gorliwym.

Urodził się 23 grudnia 1807 roku w Katalonii (Hiszpania). Jego ojciec był prowadzącym skromne życie tkaczem. Antoni w młodym wieku zaczął mu pomagać w warsztacie. Gdy miał osiemnaście lat, wyruszył do Barcelony, aby tam lepiej poznać rzemiosło. Jednak swoją wyprawę wykorzystał lepiej niż można się było spodziewać – nauczył się łaciny i języka francuskiego, a także poznał sztukę drukarską.

Chciał zostać kartuzem. Jednak nie zrealizował tego zamiaru, lecz w roku 1829 wstąpił do seminarium duchownego. Jak twierdzą badacze jego życia, Antoni nie wyróżniał się szczególną błyskotliwością ani nadzwyczajnymi uzdolnieniami. Był jednak niespotykanie pracowity. W roku 1835 przyjął święcenia kapłańskie.

Cztery lata później postanowił oddać się do dyspozycji Kongregacji Rozkrzewiania Wiary. Próbował też wstąpić do jezuitów, lecz z powodu choroby musiał opuścić zgromadzenie.

Wrócił do Hiszpanii. Zajął się głoszeniem rekolekcji i misji ludowych. Prowadził również intesywną działalność pisarską i wydawniczą. Opublikował wiele broszur poświęconych pobożności i życiu duchowemu. Przez piętnaście miesięcy ciężko pracował na Wyspach Kanaryjskich.

Po powrocie w roku 1849 założył zgromadzenie Misjonarzy Synów Niepokalanego Serca Maryi, zwane popularnie klaretynami. Dwa lata później został arcybiskupem Santiago na Kubie. Z wielką gorliwością zabrał się do porządkowania zaniedbanej diecezji. W ciągu siedmiu lat dzięki niemu powstały tam 53 nowe parafie. Święty Antoni zdążył w tym czasie wygłosić 11 tysięcy kazań, uczynił sakramentalnymi związkami 30 tysięcy małżeństw, wybierzmował 300 tysięcy osób. Pracował również nad wzrostem liczby duchowieństwa i rozwojem zakonów. Patronował między innymi powstaniu żeńskiego zgromadzenia pod nazwą Instytut Apostolski Maryi Niepokalanej. Prowadził liczne dzieła charytatywne. Mimo to miał wielu wrogów. Czterokrotnie dokonywano zamachu na jego życie, podpalono mu dom.

W roku 1857 został spowiednikiem królowej hiszpańskiej. Zrezygnował więc z kierowania diecezją. Nie ograniczał się jednak wyłącznie do pracy na dworze.

Kiedy rodzina królewska została zmuszona do opuszczenia Hiszpanii, wiernie towarzyszył jej na wygnaniu. W roku 1869 przybył do Rzymu. Tu m. in. bronił nieomylności papieskiej.

Zmarł w Fontfroide 24 października 1870 roku. W roku 1934 został beatyfikowany, a w roku 1950 został przez Piusa XII ogłoszony świętym.

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Marcin Jakimowicz

Dziennikarz działu „Kościół”

Absolwent wydziału prawa na Uniwersytecie Śląskim. Po studiach pracował jako korespondent Katolickiej Agencji Informacyjnej i redaktor Wydawnictwa Księgarnia św. Jacka. Od roku 2004 dziennikarz działu „Kościół” w tygodniku „Gość Niedzielny”. W 1998 roku opublikował książkę „Radykalni” – wywiady z Tomaszem Budzyńskim, Darkiem Malejonkiem, Piotrem Żyżelewiczem i Grzegorzem Wacławem. Wywiady z tymi znanymi muzykami rockowymi, którzy przeżyli nawrócenie i publicznie przyznają się do wiary katolickiej, stały się rychło bestsellerem. Wydał też m.in.: „Dziennik pisany mocą”, „Pełne zanurzenie”, „Antywirus”, „Wyjście awaryjne”, „Pan Bóg? Uwielbiam!”, „Jak poruszyć niebo? 44 konkretne wskazówki”. Jego obszar specjalizacji to religia oraz muzyka. Jest ekspertem w dziedzinie muzycznej sceny chrześcijan.

Czytaj artykuły Marcina Jakimowicza


Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także