Nowy numer 42/2019 Archiwum

Tym razem 12-letnia dziewczynka...

Historia z poniedziałku, dzień przed papieskim tweetem przypominającym o zbrodni handlu ludźmi, tym razem ma twarz 12-letniego dziecka - i wstrząsa do głębi. Niepełnosprawna umysłowo dziewczynka, była ofiara handlu ludźmi, została zgwałcona w ośrodku, mającym zapewnić jej bezpieczeństwo... Nic nie możemy na to poradzić?

We wtorek 23 sierpnia, w Międzynarodowy Dzień Pamięci o Handlu Niewolnikami, papież Franciszek umieścił tweeta: "Handel ludźmi, organami, praca przymusowa, prostytucja są współczesnym niewolnictwem i zbrodnią przeciwko ludzkości".

Zaangażowanie i wspieranie inicjatyw dążących do wyeliminowania tej zbrodni oraz pomoc ofiarom, cechują pontyfikat Franciszka. Zaledwie kilka dni temu, na placu św. Piotra, papież ponownie apelował o działania celem położenia kresu niewolnictwu, odwiedził też organizację wspierającą ofiary procederu.

A jak sytuacja wygląda np. w takiej Kenii będącej jednym z krajów przerzutowych i pozyskiwania ofiar - dzieci, dziewcząt, kobiet, które trafiają do bezlitosnej eksploatacji na Bliski Wschód i do burdeli Europy? 

Dwa dni po papieskim tweecie otrzymałem maila od przyjaciela, Polaka, który założył w Kenii organizację HAART, jedyną niosącą komplementarną pomoc ofiarom (pisaliśmy o HAART kilkakrotnie: TUTAJ). Od października organizacja stara się o wybudowanie pierwszego w kraju, w pełni profesjonalnego, bezpiecznego (!) schroniska dla ofiar. Inicjatywie Zbuduj FreeDOM pobłogosławił papież Franciszek (TUTAJ), informują media, popierają ambasadorzy.  

I choć cel jest szczytny to przecież wiele jest podobnych dramatów, a pomoc bliżej nieokreślonym "ofiarom handlu ludźmi" może wydawać się czymś mglistym, wobec pokazywanych w mediach twarzy konkretnych ofiar wojny czy trzęsienia ziemi - wydarzeń równie angażujących wrażliwość, gest niesienia pomocy; czas, gdy każdy może stać się potrzebnym - bo przecież nie ma nadmiaru dobra, zwłaszcza, gdy potrzeba się nim dzielić.        

Ale właśnie dlatego - ze względu na konkretne twarze - wracam do maila Radosława Malinowskiego, którego organizacja współpracująca z kenijskim Kościołem, pomogła już ponad 300 ofiarom. Bo historia z poniedziałku 22 sierpnia, dzień przed papieskim tweetem przypominającym o zbrodni handlu ludźmi, tym razem ma twarz 12-letniego dziecka - i wstrząsa do głębi. Poniżej treść:

"...do tej pory umieszczaliśmy (ofiary) w jedynym schronisku które ma certyfikaty udzielania schronienia dla ofiar handlu ludźmi. Mieliśmy z nimi sporo kłopotów, np ostatnio umieszczone przez nas tam dzieci - ofiary handlu ludźmi nie otrzymały podstawowych rzeczy higieny jak mydło, pasta do zębów, a gdy im je zakupiliśmy, obsługa schroniska skonfiskowała im te rzeczy - lub pisząc wprost – ukradła. Mimo to lepiej było umieszczać tam ofiary handlu ludźmi niż po hostelach.

Tak było do poniedziałku. W poniedziałek nasze dzieci (podopieczne) powiedziały naszej pracowniczce, że jedno dziecko zostało zgwałcone przez ochroniarza.

Kiedy interweniowaliśmy okazało się to prawdą. Zarząd schroniska próbował całą sprawę zatuszować i obwinił dziecko o sprowokowanie gwałtu - 12 letnią, dziewczynkę, na dodatek niepełnosprawną umysłowo.

Oczywiście natychmiast ewakuowaliśmy wszystkich naszych podopiecznych, a obecnie zbieramy dokumentację do sprawy karnej oraz rozważamy wystąpienie o odszkodowanie od schroniska dla zgwałconej dziewczynki.

Okazało się, że do gwałtu doszło w nocy kiedy w schronisku nie było nikogo z obsługi - co jest naruszeniem przepisów o prowadzeniu schronisk.

Na dodatek nasze dzieci powiedziały, że już wcześniej były tego typu przypadki, pracownicy schroniska je tuszowali, zamiast się nimi zająć... Oczywiście, nie ma opcji, byśmy tam kogokolwiek ponownie umieścili... Mimo to będziemy mieć problem, kiedy nowa ofiara zgłosi się do HAART..."

Historia mówi sama za siebie. Bezpieczne schronisko, które poprowadzi HAART, jest potrzebne. Każdy może się dołączyć, pomóc, przekazywać dalej... Szczegóły na: www.zbudujfreedom.pl i www.givefreedom.eu (wersja anglojęzyczna), www.facebook.com/ZBUDUJFreeDOM

Piosenka "Z wolności dom" zespołu "Dobre Ludzie", skomponowana przez redakcyjnego kolegę, Szymona Babuchowskiego, dla kampanii Zbuduj FreeDOM

DOBRE LUDZIE Z wolności dom
Dobre Ludzie

 

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Krzysztof Błażyca

Fotoreporter, dziennikarz

Z redakcją „Gościa" związany od roku 2006 r. Religioznawca, członek Polskiego Towarzystwa Afrykanistycznego. Autor książek „Tego drzewa nie zetniesz. Historie z czarami w tle" (zbiór reportaży z Tanzanii, Kenii, Zambii, Nigerii i Ugandy) oraz reportażu „Krew Aczoli. Dziesięć lat po zapomnianej wojnie na północy Ugandy", za który otrzymał Grand Prix Mediatravel 2017, Nagrodę im. Stanisława Szwarc Bronikowskiego w kategorii książka podróżnicza roku oraz Nagrodę Polskiego Towarzystwa Afrykanistycznego za najlepszą książkę roku 2017 o tematyce afrykanistycznej w kategorii publikacji popularno-naukowej. Autor wystaw fotograficznych ukazujących życie codzienne w krajach Afryki. Laureat nagrody „Ekologia w obiektywie" za zdjęcie przedstawiające dzieci z nigeryjskiej wioski przy jednej ze studni wybudowanej dzięki akcji „Małego Gościa Niedzielnego". Publikował w „Misyjnych drogach", „Poznaj Świat", „Catholic Mirror" (Kenia), „Magazynie Familia", „Warto", „W drodze", „Almanachu Prowincjonalnym", „Tygodniku Powszechnym". Prowadzi fundację pomagającą w Ugandzie i Kenii (budowa studni głębinowych, wsparcie edukacji). Jego mottem są słowa kard. Charles'a Lavigerie, założyciela Ojców Białych „Pokochajcie Afrykę!".

Kontakt:
krzysztof.blazyca@gosc.pl
Więcej artykułów Krzysztofa Błażycy

 

Zobacz także

  • Gość
    25.08.2016 22:25
    napiszę bez złośliwości - Franciszek powinien na forum onz zamiast wygłaszać peanów na temat ochrony środowiska naturalnego - cały czas mówić o niewolnictwie ( a to środowisko potraktować tak jak potraktował swoją wypowiedż o pracy niewolniczej - malutki wycinek swojego przemówienia ) . Bo srodowisko to pryszcz w porównaniu z człowiekiem . To co uderza swego czasu w telewizji pokazywali małego chłopczyka z zakrwawioną głową - wyciągnęli go z ruin posadzili w ambulansie a cała masa pajaców robiła mu zdjęcia - nie liczyło się dziecko ważne było aby zrobić dobre zdjęcie i powiedzieć - co za bestialstwo . Upadek moralności - nie tylko tego który zgwałcił dziewczynkę , ale i tych którzy zamiast dziecku pomóc i go przytulic posadzili na krześle aby go fotografować .To jest chore i diabelskie .pozdrawiam .
  • Gość
    27.08.2016 18:52
    Nikt nie posadził dziecka aby robić mu zdjęcia- po prostu w karetce było najbezpieczniej a ratownik poszedł ratować następnych...a że znaleźli się dziennikarze lub fotografujący- to dobrze.Przytulać ranne dziecko nie jest dobrze bo jest ranne i dotykanie go sprawia mu większy ból.Dzięki temu zdjęciu, filmikowi tysiące czytelników wiara.pl, widzów rożnych mediów zaczęło pościć i modlić się w intencji pokoju w Syrii.I każdy niech robi to do czego został stworzony a zostaliśmy stworzeni do miłości- Boga i ludzi.Amen.

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji