Nowy numer 43/2020 Archiwum

Tu świeccy mówią o czystości

Ania Golędzinowska zaprezentowała swoją najnowszą książkę - "Z ciemności do światła. Jak żyć w czystości serca".

Przeszła w swoim życiu prawdziwe piekło. Brak rodzinnego domu, trudne dzieciństwo na ulicach Warszawy, wyjazd do Włoch w poszukiwaniu szczęścia. Praca w nocnych klubach. Wreszcie kariera modelki i gwiazdy włoskiej telewizji. Potem narkotyki, alkohol i seks.

Dziś Anna Golędzinowska jest szczęśliwą mężatką, jeździ po świecie i daje świadectwo, jak wielkim szczęściem jest wzajemne obdarowywanie się czystym sercem.

Efektem jej nawrócenia jest także inicjatywa promująca przedmałżeńską czystość - "Czyste Serca", do której przyłączyło się już 9 tys. osób.

- Książka „Z ciemności do światła. Jak żyć w czystości serca” jest owocem drogi, na którą wprowadził mnie Bóg i o niej opowiada - mówiła autorka podczas prezentacji najnowszej publikacji w siedzibie Konferencji Episkopatu Polski.

Anna Golędzinowska dzieli się z czytelnikami swoimi przemyśleniami na temat czystości, nawiązuje do nauczania Kościoła katolickiego oraz do wypowiedzi papieży, św. Jana Pawła II i Franciszka, a także przytacza wiele świadectw osób, które zdecydowały się pójść tą drogą.

Podczas spotkania z dziennikarzami, była modelka opowiedziała o genezie inicjatywy promującej czystość. Po tym, jak usłyszała, że w Polsce jest Ruch Czystych Serc, zaproponowała znajomemu księdzu, żeby zrobić coś podobnego we Włoszech.

Ku jej zaskoczeniu, po tygodniu w inicjatywę włączyło się 500 osób, obecnie większość stanowią 25-30-latkowie, którzy zdecydowali się wrócić na drogę czystości. Na palec wkładają obrączkę i składają przysięgę dochowania przedmałżeńskiej czystości.

Członkowie "Czystych Serc" formują się w parafiach, obecnie w każdym regionie Włoch jest ksiądz, który pracuje z młodzieżą.

- Bez Kościoła nie mogłabym tego prowadzić. Ja mogę opowiedzieć jedynie moją historię życia, ale tu potrzebna jest duchowość, łaska Boża, Eucharystia, Kościół - wyjaśniła.

Autorka książki powiedziała także, że w ramach "Czystych Serc" powstał program przygotowujący do sakramentu małżeństwa, ale adresowany dla wszystkich, także singli. - Chcemy go zaprezentować podczas synodu o rodzinie - mówiła Ania Golędzinowska.

Ubolewała, że we Włoszech czystość jest tematem tabu. Na drodze do promowania tej wartości stają nie tylko "porządni" katolicy, ale także księża, którzy sami nie żyją czystością i często kwestionują działania ku niej zmierzające.

- Chciałam zaapelować do księży żeby nie bali się mówić o czystości, ponieważ powrót do niej jest drogą do odbudowy cywilizacji miłości. Dziś mamy coraz więcej rozwodów, separacji a największą bronią diabła jest nieczystość - mówiła. I dodała: - Świat coraz bardziej wpada w ciemność z której coraz trudniej się wydostać.

Ks. Marcin Romanowski, redaktor naczelny wydawnictwa Edycja Świętego Pawła, powiedział, że po pierwszej książce Ani Golędzinowskiej "Ocalona z piekła. Wyznania byłej modelki” okazało się, że jest bardzo duże zapotrzebowanie na takie publikacje.

- Najważniejszą zaletą kolejnej książki jest to, że o czystości, wartości mocno niemodnej i deprecjonowanej, mówią ludzie świeccy. Świadectwo świeckiego jest o wiele mocniejsze niż moralizatorskie wypowiedzi księdza - mówił duchowny.

Podkreślił także, że takie działanie wpisuje się nie tylko ewangelizacyjną misję paulistów, ale także są preewangelizacją - docierają do ludzi, którzy do kościoła nie chodzą, ale mają ogromny głód Pana Boga.

Ania Golędzinowska zauważyła z kolei, że problemem w Kościele jest sposób mówienia o czystości - nakazowy, przedstawiający Boga jako kogoś surowego.

- Tymczasem ja mówię młodym ludziom, że są wolni, że Bóg wskazuje im drogę, która da im szczęście, ale to od nich zależy, czy nią pójdą - wyjaśniła. - Długo zastanawiałam się, dlaczego tylko osoby o czystych sercach będą oglądać Boga. I zrozumiałam, że wszystkie błogosławieństwa prowadzą do czystości serca. Seksualność jest jednym z aspektów czystego serca - tłumaczyła.

Na koniec zaapelowała do młodych, by mieli odwagę być szczęśliwi i nie bali się iść pod prąd.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama