Nowy numer 42/2019 Archiwum

Zagarnąć winnicę

Jesteśmy winni swojemu ludowi pracę nad pojmowaniem i rozumieniem tego, co się z nami i wokół nas dzisiaj dzieje.

Dzień po kanonizacji Jana Pawła II (28.04.2014) Jarosław Mikołajewski pisał: „Nie licząc wierszy – gatunku oryginalnego z definicji – nie powiedział mi niczego nowego. Na długo przed jego słowami wiedziałem, że Żydzi są starszymi braćmi, a Galileusz jest niewinny. (…) Stał się świętym – przestał być człowiekiem. A przecież był nim, mianując biskupów, którzy prowadzą dziś do zdziczenia miłosierdzia, wpisując ludzi z problemami w cywilizację »śmierci«. Z dziedzictwem tym wciąż żyjemy, choć dziś jest to już dziedzictwo świętego”. Tuż obok Jacek Żakowski podobnie: „Coraz grubsza warstwa lukru”. Tymczasem „spora część (jego spuścizny) jest deprymująca” („deprymować” = wprawiać w stan depresji, zniechęcenia; przygnębiać, przygniatać, zniechęcać).

Miesiąc później (24–25.05.2014) Ignacy Karpowicz w wywiadzie pod zgrabnym tytułem „Jezus jako paralizator” (rozmówczyni: Dorota Wodecka) mówi tak: „Kościół polski jako instytucja jest wrogiem prawdy, dobra i człowieka. W Kościele szwedzkim jedna trzecia osób płacących składki to ateiści. Ale tam ocalono Jezusa, który nie oceniał i przebaczał, więc Kościół stał się miejscem dialogu i spotkania. (…) tępe katolickie widzenie natury – dostaliśmy ziemię do rozpierdolenia, więc zabijajmy i żryjmy”.
À propos wulgaryzmów: Mikołajewski o podsłuchanych u „Sowy i Przyjaciół”, Sienkiewiczu, Belce et consortes pisze rzecz niesłychaną. To już edukacja najwyższego lotu. Czytam: „Uczestnicy nagranych rozmów są pewnie przyzwoitymi ludźmi i każdy może czymś imponować. Jeden – elegancją. Drugi – ekonomiczną kompetencją. Inny – stanowczością i polityczną zręcznością. Determinacją w walce z ksenofobią, której wpadka o »murzyńskości« wcale nie przekreśla (…) Jeżeli nagle porzucają wychowanie i wiedzę, zaczynają rzucać »k…wami« i »ch…jami«, stosują do oceny innych metr członka, to przez jedną rzecz, której nam społecznie brakuje: niezależność charakteru” [!!! – J.Sz.]. I podkreśla: „Niezależność to wartość, której nie doceniamy, tymczasem jest ona wartością bardziej pożyteczną i cenną od niejednej idei” (28–29.06.2014).
No cóż.

• • •

O co chodzi? W tej „edukacji”, coraz bardziej zawziętej, i w wielu innych podobnych zjawiskach i procesach wczoraj i dziś?

Chodzi o winnicę, myślę. Żeby ją zagarnąć.

Historia jest taka:

„Pewien człowiek założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał tłocznię i zbudował wieżę. W końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. W odpowiedniej porze posłał do rolników sługę, by odebrał od nich część należną z plonów winnicy. Ci chwycili go, obili i odesłali z niczym. Wtedy posłał do nich drugiego sługę; lecz i tego zranili w głowę i znieważyli. Posłał jeszcze jednego, tego zabili. I posłał wielu innych, z których jednych obili, drugich pozabijali. Miał jeszcze jednego, ukochanego syna. Posłał go jako ostatniego do nich, bo sobie mówił: »Uszanują mojego syna«. Lecz owi rolnicy mówili nawzajem do siebie: »To dziedzic. Chodźcie, zabijmy go, a dziedzictwo będzie nasze«. I chwyciwszy, zabili go i wyrzucili z winnicy” (Mk 12,1-8).

« 1 2 3 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

  • krismal1
    01.08.2014 09:17
    a mam jeszcze jeden przykład moja niewierząca córka która określa się jako ateistka (czyli można by rzec idealny czytelnik Wyborczej) powiedziała mi ostatnio jak odkryła osobiście pewne kłamstwo napisane w Wyborczej dodała że ona więcej nie będzie czytać tej gazety
    doceń 0
  • Zibi89
    01.08.2014 09:21
    "Kiepscy dają czadu"
    doceń 0
  • krismal1
    01.08.2014 09:27
    To jeszcze ja ale tym razem spostrzeżenie dotyczące ks Halika chyba na żadnym zdjęciu ani nawet na spotkaniu z nim nie widziałem go w koloratce czy to nie daje do myślenia ( bo o ile wiem teraz w Czechach nie wsadza się ludzi do więzienia za chodzenie w stroju duchownym.
  • ryz
    01.08.2014 12:20
    @sorcier, jeżeli przez stwierdzenie, iż "król jest nagi" rozumiesz, że Kościół (każdy, kto do niego należy - nie tylko duchowni) jest słaby i grzeszny, to nie odkryłeś nic nowego. Tak było od początku - Jezus wybrał Judasza, który Go zdradził; wybrał Piotra, który się Go zaparł; wybrał... Wielkością Kościoła jest obecność w nim Chrystusa, do którego ciągle trzeba nam wracać. Stwierdzenie typu "a nie mówiłem" można rozciągnąć na każdą instytucję istniejącą na tym świecie. Np. to, że 50% małżeństw rozpada się, że jest tyle zdrad, nie oznacza, że małżeństwo i rodzina nie ma sensu - lecz tylko to, że trzeba żyć ewangeliczną miłością. Tak, jak napisał cytowany w artykule Benedykt XVI (bardzo mądry człowiek!) - winnica jest dobrem, którego właścicielem jest Bóg, a z którego my mamy tylko korzystać według Bożych wskazań. Szatanowi zależy na tym, bo zdobyć ją dla siebie - czyni to rękami ludzi. Człowiek również nie jest absolutnym panem siebie! Jesteśmy dziećmi Boga i to On najlepiej wie, co jest dla nas dobre. Stąd, @aleksandra (!!!), zgadzanie się z panem Krause jest - jak już ktoś zauważył - niezgodą z Chrystusem! Teolog to nie ktoś, kto zna treści religijne, ale to ktoś, kto kocha Boga, a jeżeli kocha, to i jest Mu we wszystkim (!) posłuszny. Nie pomożemy światu rozmiękczając Ewangelię (może przytrafiło się to ks. Halikowi... Może?). Nie ma znaczenia, czy coś mi się podoba, czy nie, jestem z wolnej woli sługą Boga i tyle...
    doceń 2

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL