Nowy numer 2/2021 Archiwum

Wyrok

Jacopo Comin, zwany Tintoretto „Jezus przed Piłatem” olej na płótnie, 1566-1567 Scuola Grande di San Rocco, Wenecja

Piłat właśnie ogłasza wyrok. Nie ma jednak odwagi spojrzeć w twarz Jezusa. Obraca głowę w bok. Tintoretto namalował go w charakterystycznym geście, opisanym w Ewangelii według św. Mateusza. „Piłat (...) wziął wodę i umył ręce wobec tłumu, mówiąc: »Nie jestem winny krwi tego Sprawiedliwego. To wasza rzecz«” (Mt 27,24).

Prokurator Judei sam był poganinem, ale zastosował gest czytelny dla wyznawców judaizmu, dla których obmywanie rąk oznaczało czystość serca.

Na Jezusa spływa jasne światło nadnaturalnego pochodzenia, a pozostałe osoby pogrążone są w półmroku. Zbawiciel jest wyprostowany i spokojny. Na dole, pod schodami, do zapisywania wyroku zabiera się sekretarz Piłata. Rękę z piórem, gotową do pisania, oparł o brzeg schodów. To znaczy, że Piłat jeszcze raz się zawahał i próbował odwlec to, co nieuniknione. Sekretarz pochyla się nad kartką, jest niemal skulony, tak jakby wstydził się tego, co robi.

Jest na tym obrazie jeszcze jedna dziwna postać. Na pierwszym planie z prawej strony stoi tajemniczy mężczyzna w turbanie, bardzo przypominającym nakrycia głowy XVI-wiecznych tureckich dygnitarzy. Zastanawiające, że odwracający głowę Piłat przed wydaniem wyroku patrzy właśnie na niego, jakby konsultował z „tureckim dygnitarzem” podjęcie najważniejszej decyzji.

Kiedy Tintoretto malował swój obraz, jego ojczysta Wenecja była zagrożona przez potężne państwo Turków osmańskich. Wojowniczy muzułmanie zapowiadali nawet inwazję na Italię. W Wenecji zapanowała prawdziwa psychoza antyturecka. Pont, z którego pochodził Piłat, leży w Azji Mniejszej, która w XVI wieku należała już do Turcji. Dlatego skojarzenie z aktualną sytuacją polityczną nikogo w Wenecji nie zdziwiło.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Leszek Śliwa

Zastępca sekretarza redakcji „Gościa Niedzielnego”

Prowadzi stałą rubrykę, w której analizuje malarstwo religijne. Ukończył historię oraz kulturoznawstwo (specjalizacja filmoznawcza) na Uniwersytecie Śląskim. Przez rok uczył historii w liceum. Przez 10 lat pracował w „Gazecie Wyborczej”, najpierw jako dziennikarz sportowy, a potem jako kierownik działu kultury w oddziale katowickim. W „Gościu Niedzielnym” pracuje od 2002 r. Autor książki poświęconej papieżowi Franciszkowi „Franciszek. Papież z końca świata” oraz książki „Jezus. Opowieść na płótnach wielkich mistrzów”, także współautor dwóch innych książek poświęconych malarstwu i kilku tomów „Piłkarskiej Encyklopedii Fuji”. Jego obszar specjalizacji to historia, historia sztuki, dawna broń, film, sport oraz wszystko, co jest związane z Hiszpanią.

Kontakt:
leszek.sliwa@gosc.pl
Więcej artykułów Leszka Śliwy

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zobacz także